VICKY CRISTINA TULIPANY (ZNOWU, WIEM)

 

Zakwitły pierwsze tulipany oraz pogryzły mnie róże. Trochę w samoobronie, gdyż grasowałam z sekatorem. Rękę mam jak nałogowa narkomanka, której skończyły się żyły na przedramieniu. Niech was nie zmylą te delikatne pączki i bladozielone kiełki. Przyroda jest STRASZNA. Ma zęby, pazury i zjada się nawzajem na waszych oczach.

 

Czy tylko mi się wydaje, że Vicky Beckhamowa przypomina OWADA? A raczej takie coś, z czego ZA MOMENT wykluje się wielka modlicha? Natomiast Amy Winehouse już niczego nie przypomina. Chyba nawet na karme dla psów się nie nadaje. I dlaczego?… Łaj ona to sobie robi?…

 

„Vicky Cristina Barcelona” to jest film Penelopy Cruz, oświadczam uroczyście. Wpada oszalała, potargana Penelopa i zaczyna napierniczać po hiszpańsku – i wszystko inne znika. Nawet Scarlett Johanson.

 

Wszędzie wszystko wybuchło na zielono. NARESZCIE jest fajnie. Nawet jak pada.

 

Wesołych jaj życzę.

 

0 Replies to “VICKY CRISTINA TULIPANY (ZNOWU, WIEM)”

  1. Też uwielbiam Penelopę i cieszę się na ten film i wybieram. :-))
    Wszystkiego dobrego życzę Tobie Barbarello i wzystkim tu do Ciebie zaglądającym, których też już znam z „widzenia”. ;-))) Wszystkiego dobrego, kochani i niekochani;-)))

  2. Vicky Cristina Barcelona, to jest film bezwzględnie pani Penelopy! Chociaż najbardziej urzeka „I don’t know what I want. I only know what I don’t want…”, chociaż to nie pani Penelopa. A róże masz ogrodowe? Bo ja mam dzikie!DZIKIE!WILD! I też przycinałam! I wyglądam jak narkomanka,której skończyły się żyły wszędzie.

  3. Jak dla mnie miłość do Penelopy jest w nurcie.Pokochałam ją,kiedy na pytanie czy nie przeszkadza jej jej akcetn,roześmiała się i odpowiedziała”w kraju ,w którym gubernatorem jest Arnold Schwarzenegger?nie,nie,nie”
    Wesołych i spokojnych świąt.Niestety będę u mamutka,a to kończy się „wypchaniem na sztywno”jak mawia klasyk 🙂

  4. Wesołych jaj:)

    a film faktycznie należy do Penelopy:) ten moment kiedy wpada jest najpiękniejszy!

    kocham ją, musiałam to wreszcie z siebie wyrzucić:)
    nie wiem czy wpisuję się w ogólnoświatowy nurt „tych kochamy a tych nienawidzimy” ale ją kocham:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*