U! SMIECHNIJ SIĘ. JUTRO BĘDZIE LEPIEJ (?)

 

Co spojrzę w okno, to przychodzi mi do głowy cytat z takiego jednego polskiego filmu. „Okurwajapierdolękurwamać”, mianowicie.

 

(Wiecie, w weekend miałam taka rozmowę, że jeden znajomy mówi – wiesz, widzieliśmy ten film „Lejdis”, no fajny jest, fajny, tylko taki trochę nieprawdziwy. Dlaczego? – się zdziwiłam. Ano dlatego, że TO NIEPRAWDA, ŻE KOBIETY TAK PRZEKLINAJĄ, TO NIEMOŻLIWE JEST. Buaaaaaaaaaaaaaaaaaaaahahahahhahhaahahah – no uśmiałam się jak dzika norka Izydorka. Ale OK, niech sobie zyje dalej w tym przekonaniu, mazeł tow).

 

Ścieżki kariery chwilowo widzę przed sobą takie oto:

 

1)      Mogę się wynająć jako bron biologiczna i przywiązana do katapulty mogę być wystrzelona i spaść na Tatarów, oblegających miasto. W przypadku oblężeń miast proszę tylko o troszkę wcześniejszy telefon, żebym spakowała najpotrzebniejsze rzeczy (4 kg chusteczek higienicznych, na przykład).

 

2)      O właśnie, w związku z tymi chusteczkami! Mogę dostarczać surowca w 100% naturalnego do produkcji scenografii do cyklu filmów OBCY.

 

3)      Mogę dubbingować Himilsbacha. Gdyby zaszła taka potrzeba w przypadku np. nakręcenia kreskówki o Himilsbachu albo odkrycia niemego materiału filmowego, do którego dorabiana będzie ścieżka dialogowa – brzmię naprawdę zupełnie jak on. Serio serio.

 

Do czytania… O matko. Wpadłam w „Stulecie chirurgów” i „Stulecie detektywów”. Jakie piękne, piękne ksiązki. Czytam je obie naraz, nie mogłam się zdecydować, która najpierw. Az mi zaschło w gardle od opisów operacji wycięcia guza jajnika NA ŻYWCA bez nie mówię, ze anestezji, ale nawet jakiejkolwiek sterylności, ot – BRZYTWĄ, albo opisu, jak pan doktor wynalazca nowej techniki wynalazł maleńka piłkę, która WSUWA SOBIE NA ZYWCA do pęcherza moczowego i SAM SOBIE w tym pęcherzu PRZEPIŁOWUJE KAMIENIE. Własne osobiste. W „Detektywach” tez fantastyczne akcje, np. z panią, która dusiła dzieci. Udusiła tak z tuzin, zanim ktoś z rodziny się kropnął, że OJEJ, co zostawimy jej dziecko pod opieka, to ono UMIERA! I ma takie dziwne ślady na szyi. Piękne, grube, swietnie napisane ksiązki.

 

A jak kto woli jednak mniej makabry albo jest wrażliwy (mój mąż: „Nieeeeee, nieeeeeeeeee, nie opowiadaj mi już więcej PROSZĘ CIĘ, uspokój się!”), to Viewegh, oczywiście. I „Złodziej gumy”.

 

To mówicie, że co? Że w planach na wiosnę mamy jeszcze epidemie szkarlatyny, świerzbu i wszy, tak?…

 

23 Replies to “U! SMIECHNIJ SIĘ. JUTRO BĘDZIE LEPIEJ (?)”

  1. Jurgen Thorwald napisał jeszcze „Pacjentów”- to jest o pionierskich przeszczepach różnych tam nerek i serc- przeczytaj 😉

  2. Zajebiście obrzydliwe chirurgiczne historie,wiedziałam,że na Ciebie można liczyć.Murakamiego pochłonęłam cięgiem,o dziwo nie męczący.A znacie „Najgłupszego Anioła” i resztę Christophera Moora?Nie są to arcydzieła,ale humor poprawiają wydatnie.Na Śląsku śnieżyczek był spadł hahaha…..

  3. rzetelne historyczne powiadasz? a „eunuchy do raju” znasz? polecam. chyba za czytanie jeszcze nie dają ekskomuniki, ale autorka dostała. bo to historia kościoła katolickiego w pewnym sensie jest.

  4. Noaha Gordona czytałam, wszystko. „Medicus” tak, „Lekarze” tak. Inne też – tak.

    Ale mnie najbardziej obecnie zachwyca Murakami… Mierzę czas czytaniem jego kolejnych książek. Czasu niewiele mi już zostalo. ;-)))

    P.S. Mój mąż wreszcie dorósł do „Domu duchów” i „Ewy Luny” Allende

  5. A ja wpadłam w „Śnieg”.

    „Złodziej gumy” nie, porzuciłam. Jednak pozostanę fanką „Pokolenia X”, nastepne pozycje nie wpisały się w mój gust.

    Kobiety, prawda, że klną i nie grzech. 😉

  6. Bo kobiety nie przeklinają, nie robią kupy i nie puszczają bąków!! Niektórzy uważają również że nie powinny jeść, tylko co najwyżej skubnąć od niechcenia! Pozdrawiam

  7. „Doktorzy” też są dobrzy, ale Medicus dla mnie bezapelacyjnie najlepszy. Kolejne części też niezłe, ale jednak… Stulecie chirurgów już mam, teraz poszukuję detektywów 🙂

  8. No troszkę przeklinają ;]

    Cytuję z pewnego forum:
    „Hejka dziewczyny, faceci rozmawiają z moim biustem. Czy wy też tak macie?”
    „TAK MY TEŻ TAK KURWA MAMY”

  9. Jezu, ale mi się głupio zrobiło… Ja oglądam „house’a” i gazete.pl. A kiedyś umierałam pomiędzy zadrukowanymi stronami. BTW, od Medicusa lepsi są „Doktorzy” segala. Albo raczej byli.

  10. Jezu, ale mi się głupio zrobiło… Ja oglądam „house’a” i gazete.pl. A kiedyś umierałam pomiędzy zadrukowanymi stronami. BTW, od Medicusa lepsi są „Doktorzy” segala. Albo raczej byli.

  11. na jakiej podstawie, powiedzcież wy mi, robione są badania czytelnictwa, w wyniku których poznajemy straszliwe dane – iż Polacy nie czytają, no w ogóle nie czytają książek? skoro gdzie nie spojrzeć, to każdy trzy, cztery, pięć na raz,a merliny nie nadążają z wysyłką? pozazdrościłam pracy, w której trzeba było dokupić egzemplarze beletrystyki, bo kolejki za długie, oj pozazdrościłam.

  12. No to po „Stuleciu chirurgów” teraz „Triumf chirurgii”.

    Jędz@, „Medicusa” Gordona tez polecam, a zaraz potem „Szamana” i resztę – wszystko czytałam, ale te dwie pierwsze najlepsze.

  13. U mnie w pracy już 8 osób czytało chirurgów i detektywów, wyrywaliśmy sobie, więc trzeba było kupić więcej egzemplarzy, bo kolejka chętnych była dłłłługa, ja jestem przy końcu tej drugiej.

  14. Już pędzę do księgarni! A w takim razie polecę „Medicus” Noath Gordon, to nie dokument, ale też się czyta z zapartym tchem.
    A co do kolegi od „Lejdis” – Buuuuuuahahahahahahahahaaaaaa

  15. Ja tu oczywiscie wyciągnęłam jakieś spektakularne przykłady, ale to sa rzetelne, historyczne, dokumentalne książczyska, ale napisane tak, jak najlepszy na świecie kryminał. Cos wspaniałego, myslałam, ze juz nie ma takich książek.

  16. Jakbys nie widziała dobrych stron twojej sytuacji, to ci podpowiem: a)nie taplasz sie w sniegu każdego rana, b) masz czas na czytanie. I to dwóch ksiażek naraz. Zdrowia życze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*