DLACZEGO WARTO BYĆ TASIEMCEM UZBROJONYM

 

Oczywiście, ze póki co, żarówki nadal stercza na kablach. Nie ma tak dobrze, ze wychodzi się ze sklepu z upatrzonym kinkietem. Nie, nie i nie. Na kinkiet trzeba OCZEKIWAĆ. Normalnie ślęczeć przy telefonie i czekać, aż zadzwoni – jak w liceum. Zatem, żarówki stercza, a my oczekujemy, jak ten sznycel na Izaaka w „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz”.

 

Drogi pamiętniczku, dziś jest taki sam paskudny dzień jak wczoraj, wczoraj była bura szmata, ale poniedziałek to dopiero był dziwny. Najpierw mój telefon zrobił się ciepły i zdechł, a następnie ważni goście weszli nam na zakład przez okno. Balkonowe co prawda, ale okno to okno.

 

Dziś imieniny Lwa, a ja mam randkę z Excelem. Ffffffff.

 

(A odpowiedz na pytanie, w tytule postawione tak śmiało, brzmi oczywiście –na wszelki wypadek!)

11 Replies to “DLACZEGO WARTO BYĆ TASIEMCEM UZBROJONYM”

  1. Komentarz pod zeszlotygodniowym wpisem, ale juz dawno nie zagladalam(a zagladam juz troche, dekonspiracja;))ale mnie urzeklo i musialam, bo juz nikt nie pamieta o ogorkach a tu taki bum. Fajnie;)

  2. Nie mam hasła do Dr-Lecter, mysle, ze naprosciej jest napisac bezposrednio do niej.
    A czytelniczka, co czyta, a nie komentuje, jesli czyta… To wie, ile mam lat, nigdy nie ukrywałam 🙂

  3. …. bogadzieki! ….
    jedna Lejdis ogarnięta
    i można czytać codziennie…
    no, prawie :):)

    P.S.
    nieuzbrojony ma delikatniejsze rysy…. :):):)

  4. to pomyłka -wcześniejszy”kom
    czytam czytam ale nie komentuję ,a to straszne pytanie które chcę zadać ,ale jeśli możesz odpisz mi-ile masz lat?

  5. Najpierw przeczytałem, że ciężarówki sterczą na kablach i nie wiedziałem o co chodzi :] Chyba pogoda na mnie działa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*