CZERWONA MGŁA NA OCZACH MODE ON

 

Dziś w kiosku poprosiłam o bilety jednorazowe na wynos. Szkoda, że nie na ciepło na dodatek.

 

W głowie mi wyje od wczoraj takie „UUUuuuuuuUUUUUUuuuuuuUUUUUU”… – tak pulsująco, w związku z czym musze kogoś zabić. Muszę.

 

Proszę do mnie dziś nie podchodzić, a jedzenie podawać mi na 4,5 m kiju, zakończonym paralizatorem, gdybym się wymknęła spod kontroli.

 

(Chociaż może DLA MOJEGO WŁASNEGO DOBRA prosiłabym o niepodawanie mi jedzenia. Nawet na kiju. Trochę bowiem stosuje metodę Izzy „Jeśli zjem kostkę masła, a nikt tego nie widział, to kalorie się nie liczą, PRAWDA?”).

 
PS. Zamiast na lancz, idę dzis na lincz.

0 Replies to “CZERWONA MGŁA NA OCZACH MODE ON”

  1. no, mialam na mysli paczki w sensie wyroby cukiernicze, nie paczki-pudelka. brak polskich znakow nikiedy daje sie we znaki…

  2. a pytala sie pani w kiosku czy zapakowac? jak bylam mala to w takiej budce z paczkami zawsze pytala sprzedawczyni „zapakowac czy do reki?”

  3. ja miałam wczoraj dobry humor, ale zdarzały się momenty, gdy sie nagle zagotowywałam. raz zagotowałam sie w sklepie. Wczesniej robiłam dwie godziny zakupy,błeee, a po szkole dzieci wymusiły na mnie odwiedziny w sklepie, buuu. Kolejka mnie wkurzyła, bo długa. Wyglosiłam monolog o kupowaniu, kolejkach, balonach, mijającym czasie i dzieci dostały gifty. Mój syn po wyjsciu „Opłaca sie miec taką straszną mamę, bo dzieci wtedy dostają upominki”. Dziś ujadam od rana, ale w duchu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*