O FIRANACH

  

Chyba naprawdę musimy się przeprowadzić.

 

I nawet nie chodzi o to, że raczej by wypadało, bo jakby trochę zbudowaliśmy dom.

 

Chodzi mianowicie o bałagan w starym domu.

Który osiągnął stan krytyczny. I albo go rozminujemy poprzez częściową ekspedycję do nowego domu (ubrani w kombinezony próżniowe, naturalnie, i wyposażeni w pojemniki z ciekłym azotem i liczniki Geigera), albo całość imploduje i narodzi się nowy Wszechświat. Taki nieduży, lokalny.

 

Moja matka ściga mnie z katalogami firan.

Matko Boska, firany.

Czy da się tego uniknąć?…

Jeśli chodzi o firany, to nie czuję, że stoję na pewnym gruncie.

 

I owszem, nienawidzimy października, ale listopad tez nie cieszy – teraz każdego dnia można spodziewać się śniegu. SNIEGU!!!!!!!!!!

 

Ałaaaaaaaaaaaaa!…

 

Chyba czas na herbate i małą depresję.

 

0 Replies to “O FIRANACH”

  1. wow.phhr.net wow server wotlk tbc 2.4.3 3.0.3 engb enus wrath of the lich king dk death knight free private server wowstatus.phhr.net

  2. Baśka, no naprawdę, po zimie przychodzi wiosna i należy się cieszyć, że już listopad. Listopad króciutki, grudzień toże, bo święta i sylwester, pozostaje tak naprawdę przeżyć styczeń i cieszyć się WIOSNĄ. No, zobaczysz 🙂

    a co do listopada, to ledwo się zaczął, a już. 4.11. Nie uważasz, że zasuwa jak pijany zając? Jeśli chodzi o mnie, to listopad zasuwa jak rakieta. Zobaczysz, że niedługo wiosna będzie. Nie marudź.

    w kwestii firan się nie wypowiadam, bo mam rolety i wystarczy. pomarańczowe, takie dodające ciepła i optymizmu. Jak widać powyżej 🙂

  3. firan nie mieli już dziadkowie, ale po pierwszej dostawie powojennych darów zagranicznych zakonnica – pomoc lekarska oświadczyła – firany muszą być, jak to tak każdy doktorostwu zagląda do domu (przez drewniane okiennice niby zagląda? z odległości przez 20 metrowy ogródek zagląda?) matka nie miała hopla, ale firany ma, ja też miałam. miesiąc temu jak robiłam pranie nie chciało mi się wieszać. mam teraz o 4 metry większe mieszkanie i całodzienny widok na park 🙂 a wszyscy mogą powiedzieć: ona mieszka tam, gdzie nie ma firanek 😉 a tak w ogóle to zawsze tego zazdrościłam np. szwedom, że nie mają im zazdrościłam, i długo czekałam, aż poczuję się gotowa, żeby nie mieć.

  4. U mnie przez dobre 4 lata firany nie miały wstępu do domu …ale w końcu znalazam jakie chciałam i wiecie…jakoś cieplej się zrobiło..:-) teraz gdy zdejmuje je do prania to czuję się jak na sali gimnastycznej ;-)lub w stołówce szkolnej.

  5. No i kurna zapomniałam dodać, że są takie sprytne rolety w stylu firan. Moja omc teściowa takie ma.
    I tez się nad takimi zastanawiam, chociaż przy moim gupim kocie, to firany są w stanie permanentnego stresu, bo on żadnej nie przepuści.

  6. Firan w domu da się uniknąć.
    przykładem dom moich rodziców: od 10 lat firany nie uświadczysz, są same rolety (i to nie antywłamaniowe;)).
    Mama jedynie myśli o jakichś szalach ozdobnych w dwóch miejscach.

  7. skąd się bierze ta niechęć do firan? może ma to podłoże psychologiczne? może Wasze matki są maniaczkami firan?

    …moja jest. spytałem kiedyś, dlaczego tak jej zależy na tych firanach, dlaczego muszę je tak często zdejmować, prać, wieszać.

    ‚bo jak ktoś idzie i patrzy w okna, to widząc Twoje myśli „TO NAJŁADNIEJSZA FIRANKA W CAŁYM BLOKU”‚

    no tak.

  8. bywają takie firany co nie wyglądaja jak firany. po wyczerpujących poszukiwaniach znalazłam i pognałam z kuponem materiału do kasy. a tam mi sie nogi ugły. firany „niefiranowe” chorernie drogie. ale bywają naprawdę piękne. jako wieloletni kontestator firan sama nie mogłam uwierzyć, że chcę to-to mieć w oknie. i mam. dobrych łowów !

  9. Też nie chciałam firan.
    I co?
    Przyjeżdżam któregoś dnia do domu a tam rozanielona matka i firany w oknach.
    Ok, zdzierżyłam w pokoju, bo akurat cudne są, ale jak powiesiła mi w kuchni, to po prostu zdjęłam.
    Jest do dziś na mnie obrażona. Przez półtora roku.

  10. Większość znajomych ma mnie za ekshibicjonistkę, bo albo firany, albo ja. Nienawidzę ich i dlatego mam gołe okna.
    Je trzeba ciągle zdejmować, prać i wieszać! Uprzejmie dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*