LEJE, DRUGA ASPIRYNA

 

W dobie ogólnonarodowych strajków i niezadowolenia.

Jest taka grupa zawodowa, która nie narzeka nigdy i nigdzie.

A wszędzie ich pełno.

 

W gazetach, w telewizji, w Internecie to już po prostu zatrzęsienie. W aptekach, w drogeriach. W sklepach AGD, spożywczych, w salonach samochodowych. Na przystankach, na dworcach, na lotniskach. Na ulicach – zwisają z bilbordów nie bacząc na temperaturę ni zachmurzenie.

 

GOŁE BABY.

 

Nie skarżą się, nie protestują, nie żądają podwyżek, nie namawiają koleżanek do strajków. Po prostu są. WSZĘDZIE.

 

Czy ktoś jest w stanie wyobrazić sobie dzień BEZ GOŁEJ BABY?

 

Ostatnio goła baba reklamuje telefonie komórkową. Ze nie wspomnę o gołej babie, dodawanej u Monty Pythona do polisy ubezpieczeniowej. Gratis.

 

Mogę sobie wyobrazić dzień bez kawy, bez herbaty, bez papierosa (szczególnie, że nie palę), bez torebki foliowej. Ale bez gołej baby?…

 

Ja osobiście pas.

  

(Why gołe baby, why? Why nie MAŁE JEŻE albo PANDY?… Na miłośc Boskom).

 

0 Replies to “LEJE, DRUGA ASPIRYNA”

  1. No dorbze, ale jesli goła baba reklamuje BLACHODACHÓWKĘ?…

    Jaki jest przekaz?…
    Goła baba = staje mi = kupie blachodachówkę?…

    I to jest NORMALNE tak?

  2. Bo jak komuś staje na widok małego jeża albo pandy to nasyłają na niego aktywistów z TPZ. Goła baba bardziej bezpieczna.

  3. Jak mawiał taki jeden sławny, co to dzieci sie o nim uczą.
    „Zostawmy „gołe baby” mężczyznom bez wyobraźni”. Znaczy parafrazowywuje na użytek i dla publiki.
    W sumie to nie wiem o co mu chodziło, znaczy że co, zamknąć oczy i se wyobrażać, że sie jest z inną. Może jestem staroświecki, ale to nie po dżentelmeńsku.

  4. Terapeutyczne?
    Jo, jo, jo!… Ciekawe, DLA KOGO!…
    Zwłaszcza w TAKA POGODĘ!
    Pełzne sobie trzęsąc się z zimna, a tu ŁUBUDU! Cycki z billboardu! Mnie prosto w oczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*