NEWS I SEN

Elisabeth Taylor, lat 75, właśnie po raz dziewiąty wychodzi za mąż.

O.
I to jest news!
Niech się społeczeństwu nie wydaje, że kobiety po 30-stce to już nic nie mogą i licza się tylko te młode, chude siksy.
NIC BARDZIEJ MYLNEGO.
Dopiero po 70-tce damy popalić!

Oraz śniło mi się, że podrywał mnie olbrzymi Rosjanin o imieniu Dimitri. Dał mi w prezencie perfumy „Anna Karenina” (zapakowane w takie cos plastikowego ze zrywaną folijką, jak ser). Bardzo do mnie przemówił dramatyzm przesłania i poszłam go odwiedzić.

Zaprowadził mnie do swojego pokoju, gdzie było mnóstwo pianek do nurkowania (Dimitri był nurkiem, świetnie zbudowanym) oraz sznurki, na których suszyło się pranie. Za chwilę przyszła żona Dimitriego i jego córka. Przedstawił nas sobie nawzajem, żone miał bardzo ładną i jakąś zatroskaną, zapytała mnie, czy mam zamiar się przeprowadzić.

Oburzyłam się.
Miałabym mieszkac z żonatym facetem?… Moja matka by tego nie przeżyła!…

Oznajmiłam jej, że w żadnym przypadku i zaczęłam zbierać ze sznurków pranie, które – jak się okazało – było moje.

Dimitri dał mi w międzyczasie do powąchania jeszcze jedne perfumy, które skomponował na moją cześć.

A teraz idę poszukać w sieci sennika, w którym znajde hasło „zbierać ze sznurka pranie u rosyjskiego kochanka”.

6 Replies to “NEWS I SEN”

  1. a ja myślę, że to po prostu znaczy, że wreszcie masz uprać swoje ciuchy i nie chodzic w pingwinach dzień w dzień. Bo mąż się zdenerwuje i będzisz musiała szukać sobie kochanka, co by samotność zabić.

  2. A ja właśnie kończę 33 a męża mam jednego. Zastanawiam się czy czegoś nie tracę, bo Elka w moim wieku to już chyba z piątego zaliczała…

  3. rosyjskiego kochanka-nurka!
    nurek jest kluczem do całej sprawy jak mniemam

    a jakiś szejk w wieku 96 lat strzelił sobie dzieciaka z bodaj 21latką… tjaa…
    wedle jakiejś tam popierdułkowej ankiety moje serce jest starsze ode mię o co najmniej 15 lat…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*