EEEEE… POPROSZĘ COS NA WYCISZENIE

Przez caly weekend nikt nawet nie odpalił projektora, żeby cos obejrzec. Staliśmy się samowystarczalni jak dzdzownice – podsumowała Hanna.

Zaczęło się super przepysznym kurczakiem w Jeff’sie (nie wiedziałam, ze robią tam cos dobrego do jedzenia, a jednak!) oraz margaritą truskawkową tamże. Margaritą najadłam się jak miską zupy i poszliśmy po Hanie i Piotrka na stację.

W sobote przyjechał pozostały skład i rozpoczęła się impreza. DOSC WCZESNIE się rozpoczęła, przez co… jak by tu powiedziec… TROCHE MAŁO Z NIEJ PAMIĘTAM. Wiem, ze Motyl się upił i że przyjechal z psem, któremu to psu robił zdjęcia Piotrek, ale pies był dla niego za szybki, w związku z czym mamy mase materiału na bloga „supersłabezdjęciapsa.blog.pl”. Wiem, że Sosko przewijała potomka na moim blacie kuchennym, zaraz obok leżała WIELKA DECHA DO KROJENIA MIĘSA umajona krwią wołowa z polędwicy. Wiem, że dostałam „Piosenki z trumienki” Zębatego oraz torebkę oczu od mojego kuzyna. NIE WIEM – znam z opowiadań – że:
– wypaliłam około dwóch paczek fajek
– wywoływałam skandale, po czym darłam się na Kasię Tszecią „Uspokój się! CO LUDZIE SOBIE O TOBIE POMYSLĄ”
– ostatnia godzinę spędziłam jęcząc „Hippies… HIIIIIIPPIES”- jak Eryczek Cartman
– dostałam oficjalna przechodnia odznake „BITCH”.

Ale to jeszcze NIC.

Nastepnego dnia rano jako pierwsza wstala TSZECIA i zrobila na sniadanie twarożek z rzodkiewką. TSZECIA NIGDY NIE WSTAWAŁA PIERWSZA – a tym razem wstała, bo ją sterroryzowałam, ze MA MNIE NIE BUDZIC dopóki nie zrobi mi na sniadanie TWAROZKU. Więc zrobila, bieduleńka moja kochana, i siedziała i czekala na mnie z tym twarożkiem, az się obudze… I obudziłam się, i schodzę na dol w pizamie, skacowana, dre się „POSPRZĄTANE? SNIADANIE GOTOWE?” po czym KOGO widzę frontalnie na srodku salonu?…

MOJA TESCIOWĄ.
(i nie – nie był to pijacki omam)

Ale to nadal jeszcze NIC.

Przez pol niedzieli Kaska, Pepsee i Motyl grali w bule. Przyjechala Ewunia z Franciszkiem, usiadłyśmy na tarasie, gawędzimy sobie (czytamy stare „Zycie na gorąco” z artykułami „Makaron z mielonką” albo „Zakościelny rozstał się z narzeczona – sliczna blondynką” i zdjęcie brunetki”). Po godzinie Ewa mowi:
– Słuchajcie, oni grają tam juz GODZINE. Na czym ta gra polega?
– Żeby rzucic tę duża srebrną kule blisko tej malej drewnianej.
– NO CO TY! Niemożliwe. I GODZINE już rzucaja te kule?
– Nie godzine, tylko już ponad trzy godziny.
(w bule najlepszy okazal się mój mąż).

Po obiedzie zapakowałyśmy niemowle w wózek i udałyśmy się we cztery na plan filmowy.

Wiec po pierwsze, ZAKOCHALAM SIĘ W WOZKU. Chce mieć taki wozek. Może być zamiast torebki do pracy. Droga Gosiu – czy można mieć uczucia macierzyńskie do wózka?… Woziłam Franciszka gdzie się dało. PO CAŁYM PLANIE FILMOWYM. Plan był pusty z powodu niedzieli, więc wszystko sobie dokładnie obejrzałyśmy i zostawiłyśmy reżyserowi list za wycieraczka rolsrojsa.

To jednak jeszcze nic.

Nastepnego dnia pojechałyśmy z Hania na plan filmowy, na którym już była ekipa.
W pierwszych słowach naszej znajomości ze swiatem filmowym Hanna oświadczyła słynnemu polskiemu aktorowi, ze ma nudnego penisa. BARDZO SIĘ PRZEJĄŁ. Widac było, że utkwilo to w nim niczym drzazga. Z tego wszystkiego wziął i rozwalił krzesłem stół nakryty do wesela. NIBY MIAŁ TAKA ROLĘ, ale ja tam swoje wiem. Wcześniej zgniótł trzy szklanki.

TO NADAL JESZCZE NIC.

Ponieważ wczoraj, na zakończenie weekendu, przyjechala do mnie Zebra i opowiedziała mi TAKĄ historie o duchu w nawiedzonym domu, ze DO DZIŚ mi wszystkie włosy stoja dęba. AAA!…

W ogole… Ziemia, jak mnie słyszycie?… Musze jakoś wrócić do rzeczywistości.
PO TAKIM WEEKENDZIE NIE JEST TO PROSTE.

0 Replies to “EEEEE… POPROSZĘ COS NA WYCISZENIE”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*