TO NIE BĘDZIE DOBRY DZIEN

Paznokiec mi się złamał.

Carrie się przespala z Bigiem drugi raz (ja bardzo przepraszam wszystkie panie, które tego jeszcze nie widzialy, ze zdradzam, co będzie, ale po prostu NIE MOGĘ tego na spokojnie przyjąć – za kare możecie mi opowiediec pierwsze odcinki drugiej serii LOSTA) – ja do tego za bardzo emocjonalnie podchodze, ale ta dziwka mnie wykończy. W dodatku zgubiła psa.

Czy ktos się martwił o Faceta z Młotem?… Jest, jest! Ale zmienił technikę. Teraz mniej dudni, a bardziej zgrzyta i stuka. Ciekawe, co chce przez to powiedziec.

W dodatku zgubiłam jogurt.
Normalnie – poszlam do sklepu, kupiłam, przyniosłam go do pracy do swojego pokoju, rozpakowałam, postawiłam gdzieś I NIE MA. Zgubiłam jogurt na przestrzeni kilku metrów kwadratowych. Naprawde, nie powinnam mieć dzieci. Już to widze: „Gdzie twoje dziecko?” – „No jak to, przed chwilą tu leżało… PRZYSIEGAM, ze je tu położyłam!”.

A ten moj telefon to tak dzwoni, dzwoni… Jakby chcial, zeby go ktos odebral. Pff.

0 Replies to “TO NIE BĘDZIE DOBRY DZIEN”

  1. A może zjadłaś i opakowaniem rzuciłaś w Pana z Młotem?

    Ja mam problem z kawą. Notorycznie ją gubię, a potem okazuje się, że po prostu wypiłam i kubek dawno stoi w zlewie.

  2. NOOOOOOOOO z tym WYBIJANIEM ŻONIE ZĘBA to przesadzila!!!

    Jakby byla jakas sprawiedliwosc na tym swiecie, to ZONA JEJ powinna te zęby wybic!!!

    Ale i tak rządzi SAMANTA NA HUŚTAWCE.

  3. A moja znajoma zgubiła dziecko z wózkiem. Bardzo pilnowała rodowodowego bokserka na spacerze i dziecko jako skundlone widocznie, zapododziało się w parku. Przyznała się do tej przygody dopiero po wielu latach.

  4. u mnei w rabocie na hali jest taka tradycja, ze jak sie cos wstawia do lodowki, to w 1/3 przypadkow KTOS TO ZJE,
    wiec moze to ta sama technika, tylko bez wstawiania do lodowki?

  5. facet z młotem go wystraszył – stwierdził – nie no , ja w takich warunkach nei będę pracował!!;)

    btw potwierdzam, pierwsze 4 odcinki losta sa zajebiste. a na tym czwartym to na końcu rycząłam jak głupia, botaki był wzruszajacy.. Kiedy piąty?!! Kiedy!!?!

  6. Zostalby corpus delicti w koszu na smieci moim personalnym.
    Zajrzalam – jest tylko zmięta torebka Dilmaha.

    NAWET jak sie teraz ZNAJDZIE, to go nie zjem!… Wiadomo, kto i czym go naszprycował?…

    Chociaz najbardziej podoba mi sie wersja, ze ZWIAŁ 🙂

  7. a propos lost jogurta
    a moze Ty go najzwyczajniej w swiecie pożarłaś…i zapomnialas o tym fakcie?
    galopująca skleroza, amnezja pourazowa (przedawkowanie sex&city) te sprawy…

  8. Hmmm… WYMKNAL mi sie przez uchylone drzwi, jak szlam po kawę?…

    Chyba jogurt TEZ po jakims czasie sie odezwie, a raczej – DA O SOBIE ZNAC – tylko ten czas bedzie nieco dluzszy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*