MAMY BOHATERA!

A w ogole

NASZ PRZYJACIEL PEPSEE

tak, Pepsee, ten sam, SMUTNY MUZYK,

w niedziele WYGRAŁ ZE SZWEDAMI w cos bardzo, bardzo prestiżowego.

Był kapitanem polskiej druzyny i wygrali bitwe w pieknym stylu, mimo, ze Szwedzi od poczatku byli faworytami wszystkich. Od niedzieli o niczym innym się w Szwecji nie mowi, tylko o tym, ze pokonal ich Pepsee, a wszyscy Szwedzi zlorzeczą (bardzo bym chciala zobaczyc takie szwedzkie zlorzeczenia, to musi być COOL 😉 ).

Pepsee od wczoraj jest NIEUCHWYTNY oraz ROZRYWANY, transmituja go wszystkie stacje telewizyjne; na forach dyskusyjnych wszyscy o nim mowia, gwiazdy rocka przysylaja mu swoja bielizne, a on nic, tylko udziela skromnych, po wojskowemu prostych i oszczednych w slowa WYWIADOW.

I ja jestem z niego PIEKIELNIE DUMNA – nigdy nie przypuszczalam, ze będę znala SLAWNEGO SPORTOWCA w dyscyplinie rownie prestizowej, jak Formula1.

(troche szkoda, ze generalnie nie mam pojecia, co to jest i o co tam chodzi).

Aha – to się nazywa Battlefield 🙂

PEPSEE – JAK ZWYKLE, JESTESMY Z CIEBIE DUMNI!!!!!!!

0 Replies to “MAMY BOHATERA!”

  1. No to jest jakiś sukces, ale tak naprawdę wszystkie stacje TV trans i retransmitują wyczyny drużyny piłki kopanej BABILON UNITED.

    Trzymajmy się faktów, no…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*