MRÓWKI – LUDZIOM

Mam nowa ksiazke Connie Willis – tym razem o doswiadczeniach granicznych podczas smierci klinicznej. Gruba i obiecująca ksiazka z beznadziejna okladka (to już chyba taka tradycja). Uwielbiam Connie Willis – jest mądra i bezpretensjonalna, swietna w badaniach zrodlowych i nieprawdopodobnie dociekliwa. I uroczo zlosliwa.

Chcialabym umiec być uroczo zlosliwa, tymczasem jestem po prostu klasyczną jedza.

Dzis rocznica zatoniecia Titanic (w nowej powiesci Willis jest wątek najwiekszych katastrof). Niezatapialna Titanic tonęła niecałe 3 godziny. Z 20 łodzi ratunkowych tylko 3 (policzyłam) miały komplet na pokladzie lub lekko powyżej. Co ciekawe, z Titanica uratowala się stewardesa o nazwisku Violet Jessup. Panna Jessup zaokretowala się nastepnie na RMS Olympic (siostra Titanic) i była na pokladzie podczas zderzenia Olympic z Hawke. W 1916 roku Violet uratowala się z pokladu tonącej (na szczescie – w porcie) trzeciej siostry – Britannic, statku – szpitala. Uszkodzenie Britannic było identyczne z tym, które zatopiło Titanic cztery lata wczesniej.

A mrowki przyszly od razu w sobotę – ladna wiosne przyniosly – prawda?

0 Replies to “MRÓWKI – LUDZIOM”

  1. „Dobra glowa duzo boli” – jak mawia starojaponskie przyslowie w przekladzie na jez. polski wykonanym przez rodowitego Walijczyka.

  2. „Przejscie” („Passage”)
    Taka gruba, zolta, z bardzo brzydko rozmieszczonym freskiem „Stworzenie czlowieka” na okladce.
    Mniam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*