KLASYCZNE TEKSTY WSZECHCZASÓW

A w ogole to CHODZI PO MNIE od dawna taki pomysl, żeby zrobic LISTE KLASYCZNYCH TEKSTOW WSZECHCZASÓW.

Chodzi oczywiście o relacje damsko – meskie, które mnie nieprzerwanie fascynują i fascynowac będą, oraz o sytuacje z gatunku tzw. KLASIKÓW (np. on, ona i jego żona). Dobre klasiki sa jak stare piosenki Presleya – nie przemijają.

Za TEKST WSZECHCZASÓW proponuje uznac:

„Zaslugujesz na kogos lepszego” – przy zrywaniu wypowiadany przez strone zrywającą, oczywiście mająca od ok. roku kogos innego, ale za chinskiego Boga się do tego nie przyznającej.

Czasami występuje tez w odmianie „Nie, z nikim się nie spotykam, po prostu mam problemy ze soba – musze troche pobyc sam(a)” – po czym nastepuje wyprowadzka, a po tygodniu ukazuje się zaproszenie na slub, panna mloda w czwartym miesiacu ciąży.

Calkiem niezle sa także nastepujace kawałki:

„Kocham cie, ale moja zona mnie potrzebuje” – plus ewentualnie dodatek specjalny „bo ty jestes taka silna i dasz sobie rade, a ona nie”.

„Tak cie kocham – co mam zrobic, żeby cie nie stracic?” – swiezutko zaraz po przespaniu się z nasza najlepsza przyjaciolka, jeszcze cieply, prosto z jej wyrka.

„Jestesmy dla siebie stworzeni, ale caly swiat jest przeciwko nam” – czyli: nie mogę się z toba zaręczyć, gdyż wlasnie wybieramy się z zona na obiad do teściowej.

No?
Kto jeszcze zna jakis dobry KLASIK?…

PS. O – jeszcze jeden SWIETNY mi sie przypomnial: „Nie sypiam z zona/mezem juz od DWOCH LAT” – przy czym ZAWSZE bedzie to wlasnie DWA LATA, ani miesiac krocej, ani dluzej.

0 Replies to “KLASYCZNE TEKSTY WSZECHCZASÓW”

  1. to komentarz na ten nowy rok:
    w parną sobotnią noc, po kilku drinkach, po rozejściu się par do pokoi – w jednym z nich on:
    I like your eyes…
    I like your hair…
    wreszcie z desperacją (i cały czas z obrączką na palcu)
    It’s not a one-night stand!

  2. „Boję się, że jeśli zdecydujemy się spróbować być razem na poważnie, to Cię stracę na zawsze” – po niezłym seksie, jeszcze w łóżku.

  3. A co się stało z: Ona jest tylko moją przyjaciółką oraz ty mnie kompletnie nie rozumiesz (najczęściej w wykonaniu kobiet;)

  4. „Gdybyś mnie naprawdę kochała, zaakceptowałabyś mnie takiego jakim jestem” (czyli: nawet nie myśl że zacznę wyrzucać śmieci/ zerwę z Kaśką i Anką/ itp.)

    „Jestem beznadziejnym mięczakiem” (natychmiast masz zaprzeczyć, bo się obrażę!)

    „Jesteś podobna do mojej mamy” (bez komentarza)

    „Moja mama gotuje najlepiej na świecie” (po wchłonięciu trzydaniowego obiadu ugotowanego przeze mnie)

    „Co, ja jestem agresywny? Trzeba było zobaczyć mojego ojca jak rzucił w mamę talerzem!” (ojciec, to jakby nie było autorytet:))

    „Nie chcę cię skrzywdzić” (więc zerwijmy ze sobą póki czas)

    „Nawet się nie ucieszyłaś że do ciebie dzwonię! ONA zawsze się cieszy!” (bo ONA nie wie że istnieję JA)

  5. On ani razu nie powiedzial „kocham Cie” w 6 miesiecznym zwiazku. A oto teksty na dojebanie niewinnym:
    On: „Ale naprawde mi na Tobie zalezy” w wolnym tlumaczeniu: Mam Cie kompletnie w dupie, jestem niedojrzalym emocjonalnie fiutem, za chwile Cie przelece, odwioze do domu i na pozegnanie powiem „NIE KOCHAM CIE” co wiecej, zaloze sie, ze nie przylozysz mi prawym piersiowym bo to powinno zdruzgotac Cie do konca, tak by odechcialo Ci sie zyc. Nr. telefonu pocielam na kawalki, spalilam a proch unicestwilam w kiblu. Skurwysyn.

  6. Sprzed kilku miesiecy:
    „Żolka.. naprawde na nikim mi nie zalezalo tak jak na Tobie.. ale ja potrzebuje teraz chwili przerwy od zwiazkow.. a Ty zaslugujesz na kogos lepszego.. nie potrafie sie Toba zaopiekowac” – 2 tygodnie pozniej widzialam go obsciskujacego sie z jakas cizia w parku.. numer mam i podam: 694103124

  7. – on my mind „…abyśmy byli razem musisz kochać mnie prostolinijnie, musisz wiedzieć co lubie jak i kiedy i że drażną mnie męskie pianki do golenia…a przede wszystkim…PRZEDE WSZYSTKIM MUSISZ POKOCHAĆ MOJĄ MAMUSIĘ I NIE NAZYWAć jej BLADŹIĄ….”….
    – ale , ale połowa gościów turnusa smyrała jej guziczek…
    „TO NIC, TO WSZYSTKO PRZEZ MOJEGO STAREGO który jej nie rozumiał” – w wolnym tłumaczeniu – żal mu było że małżonka robi za klepisko dwóch radio taksi.
    wiesz co ? mam jeszcze hałwe w domu, w lodówce i chyba jej nie domknąłem…

  8. Ojacie!!! Jestem KLASYCZNY, bo slyszalem albo mowilem KAZDY z tych tekstow!!!
    Boszzz… musze pojechac do Gdyni, zeby to odreagowac…

  9. -‚zadzwoń, jak ci przejdzie’
    -‚lalka, nie rób scen’
    – ‚zaslugujesz na kogoś lepszego niż takiego skurwiela jak ja’
    – ‚taki jestem i się nie zmienię’
    – ‚maleńka, powiał boczny wiatr’ (5 lat temu, wakacyjny standard, niezupełnie na mazurach)
    – ‚nie powiedziałem ci, że to koniec, bo jestem tchórzem, powinnaś mnie znienawidzieć’
    – ‚i nie mów tak o mojej matce!’
    -‚uważam, że będzie najlepiej, jak zrobimy sobie przerwę’ (czytaj: zabieram moją nową dziewczynę na weekend do zakopca)

    na szczęście mój nowy facet nie zna tych tekstów :))

  10. Pozwole sobie zacytowac dwie zlote mysli z jednej wizyty:

    1. Wydaje mi sie, ze odkad sie rozstalismy to czegos ci w zyciu brakuje i ja to wlasnie przyszedlem ciwynagrodzic.

    2. Skoro przychodzi do ciebie zonaty mezczyzna i chce sie z Toba kochac, a Ty mu odmawiasz, to to jest takie NIEELEGANCKIE!

  11. A taki chuj jak Batorego komin! Zadne 2 lata! Spalem dokladnie 1 stycznia 2002 roku w okolicach 1szej nad ranem.
    *
    Jesli o „klasik” chodzi, to proponuje dodac „mamy przejebane kotku…”

  12. „Ja Cie tylko krzywdze. Zrozum, jestem mlody i musze sie jeszcze wyszumiec”
    W domysle: znudzilas mi sie, zdobylem co moglem a teraz mam na oku nowa cizie, ktora nie daje sie poki co, ale jak cie zostawie to bede mial czas zeby pozdobywac nowe rejony.
    To bylo na 3 tygodnie przed slubem. Telefon mam ;-]

  13. ON: Czy Ty nie widzisz, że się w Tobie zakochałem?!

    Po paru miesiącacch, ten sam ON: Wiesz, pamietasz ten wieczór, gdy Ci powiedziałem, że Cię kocham? … Użyłem wtedy niewłaściwego słownictwa!

    Niestety nie zachowałam numeru telefonu!
    ;-)))

  14. moj ulubiony: – jestem z zona tylko ze wzgledu na dzieci – powiedzial, poczem popedzil do domu na wspolny rodzinny obiad, od progu juz wolajac: kochanie, jak dzis slicznie wygladasz, moze sie poseksimy?

  15. On – witaj! co slychac? jak ci sie uklada, jak tam maz??
    (…)
    Ona: a co u ciebie? jak tam zona i dziecko?
    On: NIE PYTAJ O TAAAKKKKKIIIEEE RZECZY!! (rzuca sluchawka)

  16. – Zona mnie nie podnieca! Monotonia mnie zabija! Potrzeba mi ADRENALINY! chyba sie Zakocham..?
    No wiesz tak zeby mi w lozku bylo tak… TAK TAAAAKKK…(i plynne przejscie do sedna sprawy) przyslij mi Twoje zdjecie chce wiedziec czy dalej jestes taka dupa…

  17. J. lat 16- wtedy
    ‚wiesz, nie mogę być z tobą… nie chcę dopisywać cię do listy moich kobiet… ja potrzebuję kogoś z kim mógłbym porozmawiać… przyjaciółki’
    czy jakoś tak…

  18. ok tez znam jeden autentyk:
    „jestes kobieta z ktora moglbym spedzic cale zycie, ale ja potrzebuje takiej bez ktorej nie moglbym przezyc minuty”

  19. „nie! to nie chodzi o ciebie! to wszystko moja wina.”

    W wolnym tlumaczeniu: mam cie dosc, ale mozesz sie ludzic ze to nie ty jestes tego powodem.
    „No co ty?Ona mi tylko rzese wyciagala!”
    Jezykiem, ja sie pytam?

  20. o i przypomnial mi sie jeszcze jeden. On „Ty mnie nigdy nie rozumialas, a ona wie, czego ja potrzebuje!” (po tygodniu znajomosci z Oną rzecz jasna)

  21. „widocznie nie był ciebie wart” – słowa pocieszenia przyjaciolki. on poszedl w cholere w dniu slubu.

    „zaraz do ciebie oddzwonie” – zanim oddzwonil zdazyl sie ozenic. POWAZNIE!!!! (MOGE PODAC NAMIARY NA NIEGO JAKBY KTOS CHCIAL MU WPIEPRZYC ODE MNIE)

    „kochanie nie moge z toba teraz rozmawiac, porozmawiamy w domu” (do domu dociera o 22 padniety na maxa: „kochanie nie teraz mialem ciezki dzien w pracy)

  22. Jak wiadomo nie ma przyjaźni między facetem i kobietą, więc… taka odpowiedź jest OK, bo i tak zakończy się wszystko w łóżku.

  23. kolejny juz klasyczny tekst: „Kocham cie ale nie moge byc z toba… Nie rozumiesz? Jak mam ci to wytlumaczyc, skoro to takie skomplikowane…” – tu z zasady nastepuje pelne rezygnacji westchniecie…

  24. Jest taki odcinek Dilberta, w którym Dilbert próbuje się umówić z jakąś kobietą, a ona go zbywa tekstem „Dzisiaj nie mogę, bo myję włosy”. Na co D. odpowiada „No tak… Szkoda, liczyłem na kogoś z czystymi włosami”

  25. Autentyczy klasik. Z życia.
    „Mam wyrzuty sumienia, bo może wyrażałem się mało precyzyjnie, mogłaś mnie źle zrozumieć”
    ukłony dla autora 😛

  26. W herbaciarni w Łazach na pytanie „czy pójdą z nami na lody” dziewczyny odparły:
    – Ok, 400, bez względu o jakie lody wam chodzi.

  27. – Czy mogę Ci zrobić zdjęcie?
    – Co prawda nie mam obrączki ale jestem mężatką.
    – Ale ja Ci chciałem zrobić TYLKO zdjęcie!

  28. „Myślałam, że jesteś wrażliwym, dobrym facetem, a okazałeś się największą pomyłką mojego życia” czy jakoś tak, cytuję z pamięci.

  29. „Więc ją kochasz bardziej?” -„Dłużej, po prostu dłużej” – Książe Przypływów – rozmowa Barbry Streisand z Nickiem Nolte wracającym z powrotem do zony po pobycie w NY i romansie z BS.

  30. Wiesz, ja muszę zadbać o moją karierę. Jesteś dla mnie za dobry. Nic by z tego nie wyszło, bo zostawiłabym się przy pierwszej okazji, gdybym miałą wybierać między Tobą i muzyką.

  31. „Mietek / Ziutek / Zenek otworzył hurtownię / sklep mięsny / salon samochodowy a Ty siedzisz tylko przed telewizorem i drinki popijasz!”

  32. np dialog:
    – jesteś żonaty?
    – tak
    – dlaczgo nic wczesniej nie mówiłes?
    – bo nie pytałaś
    – ale to zmienia postać rzeczy
    – no co ty przecież rozmawiamy tylko o literaturze!!!!
    – fuck u!!!!

  33. „Kiedyś byłeś inny!”
    „Kiedyś pisałeś dla mnie historie!”
    „Kiedyś lubiłeś mnie fotografować!”
    „Kiedyś…”

    Wszystko ze słowem KIEDYŚ!

  34. „Czy Ty w ogóle myślisz o mnie poważnie? Czy chcesz założyć rodzinę? Mieć dzieci?”

    To jest bardzo dużo pytań pod wspólnym mottem przewodnim „Określ się, do kurwy nędzy w końcu, bo mnie wpędzasz w lata!”

  35. „To że mam żonę wcale nie znaczy, że jestem zajęty” – w wolnym tłumaczeniu: chcę cię przelecieć choćby e tej taksówce, którą właśnie jedziemy

    Dialog standard:
    – Prowadzimy z żoną osobne życie i ona to akceptuje.
    – To czemu się nie rozwiedziesz?
    – Wiesz mamy dzieci, jestem za nie odpowiedzialny.

  36. mnie sie zawsze bardzo podobalo „nigdy cie nie zapomne, jestes dla mnie kims wyjatkowym”. klasyka w klimacie mniszkowny, nie pamieta nawet imienia, rzecz jasna.

  37. „Czy ty myślisz o nas poważnie? bo jak nie to szkoda naszego czasu.” czytaj (oświadczasz sie czy nie? Jak nie to spierdalaj)

  38. Mega hit : „jestes dla mnie za dobra – ZOSTANMY PRZYJACIÓŁMI”

    – czyli w wolnym tłumaczeniu „wole dymac te fajne nieskomplikowane blondzie a z toba napije sie piwa i obejrze mecz bardzo chętnie ale nie licz ze nie bede dymał tych fajnych nieskomplikowanych blondzi”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*