BIAŁY SEREK?…

O ile branża mleczarska jakos trzyma poziom, jeśli chodzi o hasla reklamowe – rozmaite Krówki – Masłówki i swietne Łaciate – to branza mięsna zdecydowanie KULEJE.

Ja wiem, ze to o wiele bardziej makabryczna branza. Trudno tu o nosny pomysl, a i krowki wesolej już nie wypada rysowac na metce parowek. Chociaz przewija się tu i tam rozowa swinka z zakreconym ogonkiem, wyraznie zadowolona – a to na kielbasie, a to na puszce z mielonką… Od razu mam skojarzenie: TO TA ŚWINKA, CO DONIOSŁA NA RODZINĘ – rodzina jest w puszce w srodku, a zadowolona swinka ma zapewniona emeryture incognito w zaprzyjaznionym gospodarstwie drobiarskim.

Dzis na mijanej ciezarowce: „Zaklady Mięsne Jakieśtam – RODZIMY SUROWIEC Z MAZOWSZA I PODLASIA”… Rodzimy surowiec, proszę panstwa, czyli te wlasnie oto mijane, pasace się na polach, sympatyczne krowki, mowiace po polsku w noc Wigilijną. I jak mam przelknac taki schab, co obok mnie się urodzil i wychowal, może nawet na bajkach Brzechwy? TO już wole tego argentynskiego kurczaka, co pewnie był w guerillas, zastrzelil koguta sasiadow i kupowal nielegalne naboje od amerykanskich indykow.

Albo JAK MOŻNA zrobic takie logo zakladow miesnych: „ŻYWIEC – WOJCIECH DOBIJA”. Za kazdym razem mam wizje, jak to na łące kłębi się żywiec, posrod którego spaceruje w wysokich gumiakach zarosniety drab o imieniu Wojciech i DOBIJA ten zywiec – młotkiem czy jakims nożem – i kazda sztuke wlecze za tylne nogi i wrzuca do gigantycznej maszynki do mielenia mięsa.

Jeszcze kilka takich reklam i czeka mnie bezpowrotnie utracona miesozernosc. I co mi zostanie zamiast carpaccio?… Bialy serek?…

23 Replies to “BIAŁY SEREK?…”

  1. Zakłady Mięsne. Dobija Wojciech mgr inż.

    Tak brzmi pełna nazwa twojej ulubionej wytwórni. Dlatego też w imieniu Pana Wojtka chciałbym zaprotestować. On jest nie dość że mgr. to jeszcze inż. No to kochana to tak nie można, żadne tam z siekierą lata i dobija tylko posługując się najnowszymi zdobyczmai nauki i techniki Pan Wojciech wzbogaca nasz rynek o świeże ścierwo. No i od razu lepiej prawda? Smaczego

  2. masz ten dar obserwacji…

    „rodzimy surowiec…” przecież to makabra! Kto rodzi ten surowiec????? Pracownicy firmy?

    To ja już chyba nic nie zjem

  3. uspokójcie się, bo wam opowiem co to jest KLUCZKOWANIE!
    A tego byście nie chcieli, o nie!

    btw: kury z kentaki mają włosy! sama widziałam wczoraj!

  4. Oh, the cow in the meadow goes moo,
    Oh, the cow in the meadow goes moo.
    Then the farmer hits him on the head and grinds him up,
    And that’s how we get hamburgers.

    Nooowww, chickens!

  5. A ja widziałam szyld drobiowy i wydał mi się bardzo na miejscu ponieważ był na nim kurczak, który uciekał. Tylko dlaczego on był uśmiechnięty?

    Matko, może w tym była jakaś perwersja.

  6. A mi sie Morliny kojarzą z rozowa cera pani Dowbor.
    Ona miala taki sam kolor twarzy jak reklamowana szynka i parówki.
    Fuj.

  7. uwielbiam reklamówki na SAMOCHODACH CHŁODNIACH w trojmiescie siała horror taka ciezarówka z tatusiem świnką w spodniach ogrodniczkach z siekiera w rękach (aha i w okularach że niby INTELIGENT) pochyla się nad stadkiem innych świnek NIE W SPODENKACH i BEZ OKULARÓW….

    …pewnie nad stadkiem własnych synków i własnych córeczek… z ta siekiera i z tym uśmiechem, w tych oklularach i w tych spodenkach…

  8. syndykat zbrodni, jakim jest branża mięsna działa przy głębszym, niż się przypuszcza, zaangażowaniu ludzi. Pamiętam np. taki szyld:
    „Krycie zwierząt. Ogier. Byk. Knur. Bieszczad Tadeusz”.
    Jest mocno dyskusyjne, czy bardziej wymagające jest zajęcie Wojciecha D., czy Tadeusza B.

    a poza tym, kto wymyśla takie nazwy, jak np. „Polędwica Babuni” albo „Szynka Teściowej”…

  9. w trojmiescie jest masarnia z makabrycznym logo; nazywa sie ta masarnia Krasnal a w logo wma krasnoludka zrobionego z parówek;

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*