TAKA SOBIE BAJECZKA

Dawno, dawno temu, tak bardzo dawno, ze wszystkie jamniki były jeszcze krotkie, a zlote rybki – dopiero srebrne, była sobie piekna, mloda i glupia dziewczynka.

Z uwagi na swoja mlodosc i glupote (no i urode, rzecz jasna), owa dziewczynka popelniala tzw. Bledy Mlodosci, a sporo ich było, bo czego jak czego, ale glupoty to dziewczynce nie brakowalo.

Mijaly lata. Jamniki rosly wzdluz i zaokraglaly się im brzuchy, a i nasza dziewczynka zaczela wychodzic na prostą, bo to już czas był najwyzszy – wiek już nie taki znowu mlody, uroda się nieco zamortyzowala (tylko glupoty ubywac nie chcialo, ale to już ZUPELNIE INNA HISTORIA).

No i nadszedl Dzien Dzisiejszy, w którym to dniu dziewczynka nie dosc, ze musiala się przeprowadzic, to jeszcze TADAM! Posadzili ja w jednym pokoju z Bledem Mlodosci!

MORAŁ:
NIC NIE JEST TAKIE, JAK BY SIĘ WYDAWALO!
A jeśli ci nakladaja na talerz – zjedz, bo tak wypada.

PS. A mowili tatulo – zapisz się do partii – to już bym miala osobny gabinet… a tak?… Ech!…

7 Replies to “TAKA SOBIE BAJECZKA”

  1. Przypominam Ci ćwoku, że jesteś Reprezentantem Partii Świętego Spokoju im. Felicjana Dulskiego ergo – do partii należysz.
    Ino, że ta partia to gabinetów nie gwarantuje, a nawet wręcz przeciwnie…

  2. TAK – SPALCIE MNIE NA STOSIE!
    No ja mam nadzieje, ze WYSZEDL i z calego serca mu tego zycze, ale na razie postawilam szafe w proprzek!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*