***

Zareagowalam standardowo: „Dlaczego ONA, a nie… no nie wiem – nie JA?…”. Tylko, ze gdybym to była JA, to ONA zadawalaby to pytanie. Nie wiem, kto jest w lepszej sytuacji: pytający czy będący podmiotem pytania. Bzdura – wiem, to nie ja musze przez to przejsc, ja będę tylko nieudolnie probowala jakos pomoc.

ŻADNE zycie nie konczy się happy endem – wiec po co jeszcze te atrakcje W TRAKCIE?…

0 Replies to “***”

  1. nie wiem wlasciwie czego konkretnie dotyczyla Twoja notka, ale zauwazylam ze zawsze jest jakas „ona” ktora maci spokoj i napedza czarne mysli.. nienawidze JEJ!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*