MERCEDES WŚRÓD CHOINEK

Znajomy z pracy opowiedzial swojego czasu niezla historyjke, która NAPRAWDE duzo mowi o mezczyznach.

Mianowicie, dziecko kolegi jego zapragnelo zolwia. Kolega udal się do ZOO-marketu, gdzie sprawnym okiem konsumenta namierzyl ogromne akwarium, pelne zolwi po 15 dolarow sztuka. Kiedy tak sobie stal, siegajac do kieszeni po drobne na zolwia, podszedl do niego sprzedawca.
Upewnil się, czy NA PEWNO kolega ma zamiar nabyc zolwia, po czym oznajmil:
– No to ja mam dla pana SPECJALNA oferte.
Nastepnie zaprowadzil go pod inne akwarium, mniejsze, gdzie w srodku lazil sobie pojedynczy ZOLW – na oko, identyczny, jak te klebiace się w poprzednim akwarium.
– Biore! – powiedzial zmeczony tatus mlodego reptilofila. – Ile za tego zolwia?
– 120 dolarow.
Kolega parsknal smiechem.
– Chyba się pan z choinki urwal – za 120 dolarow to ja mogę kupic CALE WIADRO tamtych zolwi – musialbym mieć GORACZKE, żeby tyle zaplacic za to ohydztwo.
– Ale proszę pana. TO JEST MERCEDES WŚRÓD ZOLWI!

Kolega wyszedl ze sklepu z zapakowanym zolwiem za 120 dolarow pod pacha.

Tak mi się to przypomnialo, bo ze dwa dni temu uslyszalam cos o MERCEDESIE WŚRÓD CHOINEK od mojego mezczyzny. Widocznie jest to NIESAMOWICIE przemawiajace do jakiejs czesci mezczyznowego rozsadku jako takiego, ten mercedes 😉

A moje psy – suki, wlasciwie – sa rasy JAMNIK GRIZZLY.

0 Replies to “MERCEDES WŚRÓD CHOINEK”

  1. Zupełnym przypadkiem trafiłam dziś na faceta z jednej z sieci komórkowych. Spojrzał krzywym okiem na mój telefon i zaczął zachwalać inny model. Spytałam dlaczego. Na to on… myśli…. myśli….. Boże, jak ja czekałam na to, co on powie…. jak ja czekałam…. I nie zawiodłam się, rzecz jasna, bo on rzucił: “bo ten pani telefon to jest jak… to jest jak fiat seicento, a TEN to jak MERCEDES WŚRÓD TELEFONÓW”

    Czy trzeba komentarza? ;)))

  2. a lyzka na to: ‘niemozliiiweeee’
    skuli mnie R. moze byc wrotka (albo wrotkiem – co kto woli)
    halka to juz dawno szumi na gor szczycie

  3. Ciekawe, czy mój żółw zasłużyłby choćby na miano trabanta… Na pewno jest wyposażony w system zabezpieczający przed kradzieżą: obsikuje obcych, którzy biorą go do ręki. Z premedytacją. Bardzo skuteczna metoda.

  4. a ten skurwiel co sie pod izygoła podszywa nigdy izygoła ślepiami nie przejżał dobrze a i ucha ma zaszyte to
    jak on kurwa może coś tu pierdolić

    co za kutas z tego podszywacza

  5. ten skurwysyn, co sie podszywa pod piesia go nawet na oczy nie widzial, ze nie wspomne o tym, ze nie slyszal – bez coz nie wie, jak piesio brzmi

    co za dupek z tego podszywacza…

  6. z tymi mężczyznami to bym tak nie przesadzał, to po prostu facet był, który to na damskie imie tak reagował zapewne 😉

    a tak btw, na mankiecie znaczy, to kiedyś gdy, zdaje się ze 6 lat temu, sprzedawałem panu (w lokalnych kregach biznesowych znanemu z drugiego pokolenia gdyż tata miał swego czasu sklep “kolonialny”) dwie tafle szkła z rurkami, co to do brania tuszu, prisnitzem zwanego, służy za cene zdajesię 4coma5 tys. i pan wyłuskawszy jednostkową cenę z większej oferty zapytał: dlaczego to takie drogie? otrzymał odpowiedź, IŻ to mercedes wsród kabin natryskowych (co prawdą było, a jakże) po czym skinął głową i łyknął kabinkę z całą wcale nie skromną ofertą.
    na zakończenie dodam, że znam osobnika, który sprzedał nie tak dawno kinkiety (nie złote i nie tylko oczywiście 🙂 w cenie 1coma8 tys. sztuka i nawet nie musiał do samochodów przyrównywać, nabywca ma bowiem gest i kasę i podwładnych współpracowników do kasy tej wydawania, jako współ-własciciel tzw. “nowej gospodarki”… (nazwisko i adres znane edakcji 😉

    tak więc reasumując:
    nie mercedes czyni meżczyznę
    a tym bardziej nie erekcja na jego widok 😉

  7. a moj rzów (tak ma byc korekta!) jest mercedesz wsrod zolwiow – ze wzgledu na szybkosc, niezniszczalnosc i prowadzenie sie
    a) szybkosc – niech mi kto sprobuje tego bidlaka dogonic jak zapycha po glebie
    b) niezniszczalnosc – pokazcie mi zolwia wodnego, co przezyje w samym srodku betonowej pustyni w 30-paro-stopniowym upale
    c) prowadzenie sie – pokazcie mi mercedesza, co wykona nawrot przez plecy bez pokiereszowania karoserii

    zastanawiam sie, czy przypadkiem go na chujarka nie prerobic – bombke w pysk i lancuch na ogon i styka, nie?

    w kwestii grizzly jamnictwa… piesio by je i tak wszystkie przelecial – i to z luboscia wielka ;o)

  8. Wczytałem się mocniejszym sposobem i uważam że skrzyżowanie Mercedesa z żółwiem koniecznie wśród choinek daje całkiem sympatyczne suki rasy JAMNIK-GRIZZLY :>

  9. Z tymi mezczyznami to ciezko powiedziec, ze sie ktoregos MA – zastosowalam pewien skrot myslowy 🙂
    Tez sie dziwie, ze ze mna wytrzymuje 🙂 Ale wytrzymuje ::))

  10. Mój mercedes zawsze dobrze wygląda, nawet wśród choinek. Z żółwiami nie sprawdzałem, ale jak go znam, też wypadłby nieźle.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*