0 Replies to “PRATCHETT – za co go uwielbiam?”

  1. Właśnie trafiłam na Twojego bloga i… czytam go od początku. Z nieba mi spadłaś Kobieto!!! Właśnie się zastanawiałam czy już popaść w skrajną depresję czy też jeszcze chwilę poczekać a tu … myk. I nic mi więcej nie potrzeba.
    Nie miałam zamiaru pisać, tylko poczytać, ale przy wpisie o Pratchett’cie wymiękłam (2/8/2001). Moją ULUBIONĄ postacią, NIEDOŚCIGŁYM WZORCEM i w ogóle „taką chcę być” jest Niania Ogg. Mogłabym dłuuuugo pisać dlaczego, ale wystarczy: „Dla niani Ogg Greebo wciąż byt małym kociakiem goniącym za kłębkiem wełny.
    Dla reszty świata był wielkim kocurem, wypchanym niewiarygodnie niezniszczalną siłą życiową opakowaną w skórę, …
    – TO TAKI WIELKI PIESZCZOCH – rzekła niania. ” oraz
    „Niania ujęła dziewczynę pod rękę.
    – Rzecz w tym, że kiedy lepiej opanujesz Sztukę, przekonasz się, że jest też inna zasada. Esme przestrzegała jej przez całe życie.
    – Jak ona brzmi?
    – Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre.”
    PISZ, PISZ, PISZ…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*