U Woody Allena był taki piękny skecz o programie telewizyjnym “Jaka jest twoja perwersja?”. W programie występował Rabbi Baumel, który lubił jedwabne pończochy oraz bycie związanym. Duża blondynka udająca jego guwernantkę musiała go chłostać pejczem, podczas gdy żona klęczała u jego stóp i obgryzała wieprzowe żeberka. Jeden z moich ulubionych skeczy, który zawsze mnie rozśmiesza (oraz “Nieproszeni goście” Pythonów).
Aż taka sofistykejted nie jestem (choć mój mąż czego jak czego, ale obgryzania wieprzowych żeberek by nie odmówił), ale też mam swoje pierdolce. Na przykład, w moim domu ZMYWARKA NALEŻY DO MNIE. Goście (i mąż) mogą mi pomagać, ale od zmywarki WARA. Nikt nie ma prawa nic z niej wyjąć ani włożyć.
Albo: przenigdy w niczyjej obecności nie obetnę sobie paznokcia. Nawet jeśli jest zadarty i krwawi. Do obcinania paznokci przystępuję najchętniej w pustym domu, zamkniętym na klucz, a i to najchętniej narzuciłabym sobie koc na głowę.
A jakie Wy macie pierdolce?
Następny odcinek będzie o kuchni tatarskiej. Jak się pozbieram, bo na razie ciągle ociekam masłem i kołdun z baranem chce wyjść między żebrami.