Dzis chciałabym być znowu jednak kapibarą.
Oraz chciałabym, aby Pan Bóg transplantowal niewielki kawalek Hawajów do Żyrardowa (lub w jego okolice), wraz z klimatem (PRZEDE WSZYSTKIM z klimatem!), ale bez tych głupich Amerykanów.
Jedzenie może zostac hawajskie, ale gdyby już tak potraktowac projekt kompleksowo, to prosiłabym o hiszpańskie tapas, japońskie sushi i KFC. No bo ile można wpierdzielac ananasy.
TAK – CHCE BYĆ KAPIBARĄ, jedzaca sushi, na Hawajach w okolicach Żyrardowa.
Change mi tu podsyla hedlajny z prasy krajowej:
„Doda Elektroda (20 l.) bedzie sie bzykac z Radoslawem Majdanem (32 l.), az sie jej beda uszy trzesly. Rodzice Dody nie maja nic przeciw takim wyznaniom: ‘nie robia nic zlego, w koncu to narzeczeni’”
Godny podziwu rozmach w zakresie planów życiowych.
(Zadnego z nich nie znam, wiec zakladam, ze to jakies gwiazdy TV).
Bola mnie plecy ze smutku i niewyspania.