(Zastanawiam się, do kogo by tu wystąpic o odszkodowanie za warunki klimatyczne, w jakich przyszlo mi zyc).
Skończyłam wczoraj trzeci sezon S&C (rządzi oczywiście odcinek o transwestytach). Malo brakowalo, a wrzuciłabym cala 3 serie do kominka, jak nasza sympatyczna idiotka Carrie ZGODZILA SIĘ ISC Z BIGIEM NA LUNCH – naprawde, naprawde zaczynam się przekonywac do teorii, ze naprawde niektóre kobiety zasługują tylko na to, żeby ktos trzymał je za kudły i walił ich głową o pustą metalową szafkę. Na szczescie, musiałam chwile poczekac, bo wlasnie pizgnęlismy do kominka nasz wlasny LUNCH w postaci gotowego dania – cziken curry z ryżem o smaku proszku do prania „ARIEL” – no i się rozeszlo po kościach.
Oczywiście, od razu dziś rano kupiłam w Merlinie czwarty sezon. CIESZYCIE SIĘ?… Jesteście z siebie DUMNE?… Mogłam mieć za to co najmniej 3 sweterki w Terranovie! A teraz będę MARZŁA ZIMĄ – musiałyście mi to zrobic, prawda?… Teraz już musze wiedziec, jak to się skonczy.
Ile aspiryn Bayera dziennie to jest dawka szkodliwa?… A ile – smiertelna?…
I dziekuje za porady – będę myła rece po każdym dotknięciu ptaka. Tak.