Ponieważ przyroda zachowuje się nielogicznie, to ja tez będę. Postanowiłam, że nie mam Aspergera, tylko schizofrenię bezobjawową. Tak będzie śmieszniej.
Namawiam N., żebyśmy kupili sobie Humvee na dojazdy do pracy. Koniecznie model z wieżyczką strzelniczą. On za kierownicą, a ja na wieżyczce będę wrzeszczała „Spierdalać! Spierdalać! Spierdalać!” i strzelała do tych co się pchają z pasa do skrętu. Przedstawiłam ten biznesplan N., który chwilowo nie udzielił mi jednoznacznej odpowiedzi.
Nowy King jest… Strasznie gruby! Chyba grubszy, niż „Bastion” (a nawet grubszy niż ja!). Początek bdb. Ale chyba nawet Hanka go nie wtryni to torebki; jest absolutnie NIEMOBILNY, nie mogę go czytać na kanapie, bo ręce mi mdleją i musiałam się przenieść do stołu.
Mam na dzis dośc przerażający horoskop:
„Unikaj dzisiaj takich nastrojów, które mogą stać się przyczyną nieporozumień. Dyskusje ze zwierzchnikami na tematy zawodowe nie wróżą nic dobrego. Nie zaniedbuj swoich obowiązków i bądź wyrozumiały dla mniej aktywnych. Zanim coś powiesz, policz do dziesięciu. Do każdej sprawy podchodź bez zbędnych emocji. Skorzystaj z dobroczynnych właściwości aromaterapii”
A spadajcie!
Miałam pracowac, ale skoro tak, to idę czesać sklepy obuwnicze.