Dostalam maila od takiego jednego, co kiedys się do niego zalecalam, a on nic. Nie zebym od razu go chciala zaprzysiegac przed oltarzem czy cos, wiec mogl nie być taki drewniak. Ale był! I co, i mysli ze po paru latach ja tak normalnie, zwyczajnie mu PRZEBACZE, tak? Uuuuuuu…
Napisal maila, którego można strescic tak: “CZESC! CO U CIEBIE SLYCHAC?”.
No to – po skonsultowaniu się z Konsultantkami Personalnymi – odpisalam mu:
“CZESC! Co u mnie? Chyba nic ciekawego. Przeprowadzilam się do przyjaciolki i zamierzamy ubiegac się o adopcje dziecka. Naprawde – nareszcie czuje, ze realizuje i samookreslam. Wieczorami, po pracy, tancze w srebrnej klatce w klubach dla homoseksualistow”.
Za inspiracje dziekuje Konsultantkom w osobach: Haniuta, Tszecia, So-so.
I PAMIETAJCIE: FACET – TWÓJ WROG!