Przez Broadchurch dostanę zawału, a na pewno zacznę znowu obgryzać paznokcie.
Ponosiłabym mojego gwiazdkowego żółwia, ale z uwagi na rekonwalescencję psa chodzę w dżinsach i bluzach takiego koloru, żeby nie było widać zbyt wielu plam. No i mogłaby się dziabnąć w oko albo nos w samochodzie, więc niestety żółw leży i czeka.
A co poza tym?…
Poza tym każdy robi to, co lubi i umie najlepiej.

