Oto jest smutny piesek.
Piesek jest smutny, bo przyszła wiosna, wszystkie baby się stroją, a ona wygląda jak mop. A przecież też jest kobietą, i to piękną kobietą! Co słabo widać, bo wełna zasłania.
No to się jej zorganizowało fryzjera. Poszła, a ja siedzę i obgryzam pazury (mentalnie! na szczęście, od prawdziwego obgryzania się odzwyczaiłam). Na pewno się na mnie obrazi i nie będzie gadała trzy dni. Ale przynajmniej będzie piękna i obrażona, a nie zarośnięta i obrażona. Teraz już tylko ja u nas w domu będę wyglądać jak mop.
PS. Wróciła. Jest łysa, siedzi w Grocie Lokietka i się do mnie nie odzywa.


