Tak naprawde, jak usiądziemy i dokonamy bilansu, to okaże się, że to, co naprawde podnosi człowieka na duchu to fakt, ze w naszym wieku (za półtora miecha Chrystusowym) sprawdzili nam paszport w kasynie.
BO MUSIELI MIEĆ 100% PEWNOŚCI, ŻE JESTEM PEŁNOLETNIA.
Zapytac się możecie, moi drodzy, a cóż to właściwie strzeliło mi do głowki, żeby leźć w Tallinie do kasyna, albowiem nie jest to moje naturalne środowisko.
Na co ja wam odpowiem: A CO TO MA ZA ZNACZENIE.
WAZNE JEST
Ze na wejściu zażyczyli sobie ode mnie PASZPORTU
Skakałam do góry pod sam sufit, stanowiąc konkurencje dla występującego wlasnie zespołu GOLDEN LADIES (strusie pióra, kostiumy z cekinów, srebrne szpilki do nieba).
Od tamtej chwili jestem… kurwa… TAKA ZEN, ze nie wiem, co by się musialo stac, żeby mnie wytrącić z równowagi.
W związku z czym kupiłam sobie wczoraj 5 kolorowych kredek do oczu.