…a nie, kurwa, użerac się z konfiguracją Neostrady na Mac-u.
Po siedemnastokrotnym instalowaniu, deinstalowaniu, podłączaniu modemu po USB, odłączaniu (komputer nie widzi modemu, diody sie nie palą) i od nowa Pani Janowa… Weszłam se do internetu Pecetem.
Po przeryciu wszystkich możliwych forów wyszło mi, że do modemu, jaki zafundowała mi Tepsa – ZXDSL 852 – nie ma sterowników na mojego Maca OSX z Intelem. NIE BO NIE. Nie ma i nie wiadomo, kiedy (i czy) będą. Oszuści cholerni, oczywiście w żadnym miejscu w pakiecie instalacyjnym Tepsy nie ma takiej informacji – że te sterowniki na płytce to owszem, dla Mac-ów, ale jakby nie dla wszystkich.
Rady są dwie:
– kupić router z modemem ADSL lub
– kupic liveboxa od tych je… lernych neostradzistów.
I co ja mam zrobić, droga Gosiu?
Boję się, że router to już jednak ponad moje siły i że prędzej osiwieje, niż go skonfiguruję. A z drugiej strony – skąd mam wiedzieć, że livebox mi zadziała?…
Normalnie paznokcie mi się rozdwajają od tego stresu.
Mam jeszcze taki pomysł, żeby spróbowac naprawic modem, podłączony do Maca, poprzez cykliczne walenie w niego pałką do ubijania ziemniaków. MOŻE ZASKOCZY.
I jak ja sie mam nie denerwować i zdystansować do świata!