O POWROCIE ZIMNA I PSACH

No, to się nabyło ciepło. Kapcie na futrze i grube bluzy zaliczyły comeback, a szmizjerka z Chojnic smętnie wisi i czeka na lepsze dni.

(Serio, szmizjerka to takie zapomniane słowo? Owszem, przeważnie używa się „sukienka koszulowa”, ale widziałam w internetowych butikach nazwę „szmizjerka”).

Mangusta nadal jest misgenderowana – tym razem przed miejscową piekarnią jedna pani się zachwycała „Jaki on piękny! Niech mu pani zawiąże czerwoną wstążeczkę”. Czerwoną to się nosi nitkę na nadgarstku, z tego co pamiętam – Madonna nosi i to podobno znaczy, że kabała (ale co kabała, to już nie wiem). Dear Diary, jak skutecznie i umiejętnie zasygnalizować światu, że Mangusta jest kobietą (zaimek ona, jej) (WSZYSTKO JEST JEJ – wszystko w zasięgu wzroku).

Natomiast dzwoni do mnie moja ciotka.

– Słuchaj, wczoraj był finał „Mam talent”.

– Nawet mnie nie denerwuj – mówię jej, bo takie programy to jest dla mnie dowód na intelektualne ubytki w mózgach współczesnej ludzkości.

– Ale nie, słuchaj! PIES WYGRAŁ! No prawie się popłakałam.

No to dobrze, że pies wygrał. Ale i tak nie zamierzam tego oglądać dobrowolnie.

Natomiast odkryłam świetny serial – „Bad Sisters” (po naszemu oczywiście „Siostry na zabój”). Zakochałam się w nich – są odjechane jak nie przymierzając siostry Walsch u Marian Keyes i mają jeden wspólny cel: zamordować szwagra (znaczy, męża jednej z nich). W tle Irlandia, która jest nadzwyczajnie piękna, widoki zapierają dech w piersiach – jednego tylko nie mogę znieść – jak kąpią się w morzu ZIMĄ. Na Boże Narodzenie, w Sylwestra i ogólnie, w porach roku, które normalnemu człowiekowi by nie przyszły do głowy. Może tam są jakieś gorące źródła albo przynajmniej ciepły prąd? NAPRAWDĘ ludzie w Irlandii tam się kąpią w grudniu? 

W dodatku – grają aktorki, które są świetne i wyglądają jak LUDZIE; normalnie, jak ludzie kiedyś – mają rysy twarzy i mimikę. Najmłodszą gra córka Bono, ale pozostałe też są super fajne. Jakie to wytchnienie dla oka, taki serial – dużo zieleni i ludzie nienapompowani silikonem. Może jeszcze jest nadzieja?…

Chociaż, może lepiej sobie nie robić nadziei.

Jak widzę – przed nami Zimna Zośka, która potrwa co najmniej półtora tygodnia. Wspominałam już, jak bardzo kocham naszą strefę klimatyczną?…

11 odpowiedzi na “O POWROCIE ZIMNA I PSACH”

  1. No przecież to czerwona nitka/wstążka zabezpieczająca od uroku rzucanego złym, zawistnym okiem.
    A może Mangusta powinna chodzić w biustonoszu? Ale tu nasuwa się masa pytań, których nie zadam…

    • Moja poprzednia suczka miała 9 sutków, więc biustonosz mógłby być kłopotliwy ;D
      ale serio, dla Mangusty przecież musi być RÓŻOWA KOKARDA, z kryształkami koniecznie! 😛

    • Dobry, dopasowany biustonosz to trudno jest znaleźć nawet jeden – a co dopiero cztery!
      No muszę jej jakieś akcesorium dziewczyńskie zainstalować, tylko jakie i gdzie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*