O PRZECZEKIWANIU

NIe odzywam się, ponieważ czwarty dzień z rzędu pada śnieg. A jak pada śnieg, to przychodzą mi do głowy jedynie komunikaty niecenzuralne (albo głównie). W internecie prognozy pogody „Przygotuj się na minus dwadzieścia stopni mrozu” oraz „W pogodzie zapowiadane ocieplenie”. I komu wierzyć? Otóż NIKOMU. Ponieważ wszyscy kłamią!

Tak, z rozpaczy puściłam sobie od początku Grześka House. Jacy oni wszyscy są młodzi w pierwszym sezonie! (A jaka ja wtedy musiałam być młoda – nawet nie zamierzam sprawdzać, żeby się nie rozsypać). I dlaczego tak idiotycznie ubierali Cameron? Co prawda, z taką urodą to się we wszystkim wygląda pięknie, ale Trzynastka miała fajne ciuchy, a Cameron beznadziejne.

Wiedzieliście, że cytryny kwitną i owocują przez cały rok na okrągło, a pomarańcze tylko raz? Ja nie wiedziałam.

Mam ochotę wejść pod stół i przykryć się grubym kocem, tak żeby nawet kątem oka nie dostrzegać rzeczywistości. I przeczekać ten cały syf.

 

12 Replies to “O PRZECZEKIWANIU”

  1. A jak pada śnieg, to przychodzą mi do głowy jedynie komunikaty niecenzuralne (albo głównie).
    Też tak mam. I na dodatek, w przeciwieństwie do Ciebie, dojeżdżam do pracy do Karpacza.
    ZIMA POWINNA BYĆ ZABRONIONA.

    • ooo Witam ziomalkę 🙂 Ja od 18 lat w Gdańsku, ale rodzice zostali w Cieplicach, a wcześniej (jak jeszcze z nimi mieszkałam) wiedli żywot w Piechowicach. Temat zimopodobnej sraki w tym regionie jest totalnie niezrozumiały dla tych, którzy podziwiają piękno Karkonoszy podczas tygodniowego urlopu, w sezonie.
      Ja natomiast łączę się z tobą w bólu, bo JESZCZE pamiętam uroki tamtejszego, codziennego życia. Nie wiem co gorsze – halny w listopadzie, czy roztopy w lutym.
      Trzymaj się dzielnie! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*