O PODUSZCE I PRZYMROZKU

 

Zakochałam się w strusiej poduszce (prawie jak strusia noga biskupa).Tak, wiem, to kolejny dowód na to, że nie wszystko w porządku pod kopułą. N., jak mu to cudo pokazałam, to się BARDZO śmiał, wył wręcz, dopóki nie został poinstruowany, że nie ma się śmiać, tylko mi to KUPIĆ (35 zł na Allegro). Dręczę go teraz pytaniami, czy bardzo będzie się wstydził siedzieć obok mnie w samolocie (panika w oczach).

A dziś rano był przymrozeczek! Taki chrupiący, z lodem na samochodziku! Gdyby nie to, że przede mną tydzień bujania klapkiem na palcu w CYWILIZOWANEJ temperaturze pod wulkanem (27 stopni), to…

32 Replies to “O PODUSZCE I PRZYMROZKU”

  1. Jak dla mnie bomba, popłakałam się ze śmiechu, dzięki 🙂 i jak boję się latać, bo mam nabytą klaustrofobię to powiem tak: strusie poduszki na pokład!!! a ja będę płakać ze śmiechu 😀

  2. Ja sobie zwizualizowałam, jak Barb wyciaga swoje włosy przez otwory poduszki. Żeby fryzura była ok. N. będzie musiał mieć taką samą, wtedy nie będzie obciachu- nijt go nie pozna wszak

  3. Dzień dobry wieczór, czytam tego bloga już chyba z siedem lat, a odzywam się nieśmiało po raz chyba drugi, chociaż wiebie niezmiennie! I od razu mam pytanie czy mogłabyś mi podać autorkę brytyjską której kryminały chwalilas, seria to jest bodajże, taka z humorem i charakterem… będę wdzięczna bardzo! W ogóle ciekawe ale w miarę lekkie w czytaniu poproszę bardzo! Z góry dziękuję!

  4. Byla kiedys taka piosenka – mam fryzure na cebule – kojarzy mi sie z ta poduszka. Poplakalam sie ze smiechu, ciekawe ile sztuk sprzedali.

  5. Poduszka idealna na moje bóle zatok! zawsze wtedy po przyjsciu do domu ubieram czapke (nasunieta az po nos) i owijam szyje szalikiem. Wtedy, w cieple i ciemnosciach, jest szansa ze ból do rana przejdzie.
    Strusia stosowalabym jednak raczej nie w samolocie czy biurze (choc zdjecie biurowe jest powalajace:) ale w zaciszu domowym. Wole nie ryzykowac wyprowadzenia w bialym kaftaniku…
    Alez ci zazdroszcz tego urlopu na wulkanie, chlip, chlip…

  6. Miałam już bardzo zawistnie skomentować te 27C na wyjeździe, aż przypomniało mi się, że jutro lecę, co prawda do Londynu, ale przymrozku tam nie przewidują, najwyżej ciepły deszcz.

    • malgo, zeby nie bylo, jak przywieziesz przymrozek albo nawet cieply deszcz do Londynu, to ja Cie znajde (tak, po nicku i tak, to mialo zabrzmiec groznie)

  7. Zesłabłam. Ty tak serio z tą poduszką? Ja przepraszam, ale mi ona tylko i wyłącznie jakimś niewyżytym tekstylnym psychopatą pachnie i gdyby nie fotki światopoglądowe przy ofercie, w ogóle nie wiedziałabym, z której strony się za nią zabrać.

  8. Uspokój go, że jak nie będziesz tego ściągać przez całą podróż, to nikt nie będzie wiedział, że to Ty. A N. przecież nie musi się przyznawać, że pani z tym czymś na głowie to jego żona. Swoją drogą pomysł fajny, bo łeb się o nic nie obija, ale chyba musi w tym być gorąco. I fryzura się psuje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*