O WIELKIM PLANIE

Chwilowo mam nastrój nieprzysiadalny, z nutą refleksji na temat mężczyzn jako takich. A konkretnie:

– WSZYSTKICH FACETÓW wywiozłabym w jedno miejsce, nieprzyjazne i odpowiednio oddalone od reszty świata;

– Ogrodziła elektrycznym pastuchem i nakryła słomianym dachem;

– I podawała jedzenie na długim kiju. Niezbyt często.

I tak chodzę i rozmyślam, że przecież z drugiej strony – Pani Bóg nie bez powodu wymyśliła mężczyzn.

Oni są na Ziemi, bo mają jakieś zadanie do wykonania.

Na pewno chodzi o ZBAWIENIE NASZYCH DUSZ, i może jeszcze coś. Tylko co?

Nie bez powodu chodzą po świecie pająki, komary, stonka, szarańcza… i mężczyźni.

To jakiś WIELKI PLAN którego całości nie ogarniamy, ale na pewno, NA PEWNO wszystko ma swoją przyczynę.

I tylko dlatego nie ćwiartowałam zwłok w wannie i nie rozpuszczałam w krecie (ziemia zamarznięta, a poza tym nawet w miękkiej nie jest łatwo wykopać taki wielki DÓŁ). Filozofia pomogła mi się zmierzyć z zagadnieniem chromosomu Y – i niech nikt nie mówi złego słowa o naukach humanistycznych.

(No owszem, jestem trochę jelito drażliwe, bo zaczął się ten remont. Jeszcze się na dobre nie rozkręcił, a ja już bym mordowała. Nie wiem co dalej będzie, dziś wynosimy rzeczy z sypialni. Słabo mi).

Gadałyśmy z Zebrą o covidowym gniciu w domu – ja lubię gnić, naprawdę, zawsze byłam bardzo niezła w gniciu, ale NAWET MNIE zaczyna to wszystko przerastać – i ona mówi, że ma taką koleżankę, co mąż do niej powiedział: „Ale się zapuściłaś, może chociaż paznokcie byś zrobiła?”. O święta Rito, jakby do mnie tak powiedział, to bym owszem zrobiła sobie paznokcie – JAK FREDDY KRUEGER. I udekorowała okolicę jego jelitami.

Dobra, bo trochę mnie ponosi. Melisy sobie zrobię może, na dobry początek tygodnia (najlepiej ze spirytusem do odkażania).

8 Replies to “O WIELKIM PLANIE”

  1. Witaj Barbarello! jestem z tych paskudnych czytelniczek, ktore choc wierne (od lat!!) to nawet pol slowa nie napisza, nic nie dodadza od siebie, pasozyt po prostu. Ale ostatnio weszlam w posiadanie malego czegos (wielkosci pocztowki), na widok ktorego pomyslalam: Barbarella! i za kazdym razem, gdy moj wzrok sie na tym czyms zatrzymuje, to „Barbarella!” oddzywa sie ponownie. Czy jest jakies miejsce, zaprzyjazniony sklep? kiosk? oswojone biuro? Gdzies, gdzie moglabym to wyslac, gdzie wiedza kto zacz Barbarella i przekaza Ci koperte do rak wlasnych? tak sie zastanawiam, jak ja zareagowalabym na taka propozycje… w normalnej sytuacji to nie wiem.. ale przeciez covidowa rzeczywistosc nie jest normalna sytuacja, wiec postanowilam jednak do Ciebie napisac i zapytac! O! A tak w ogole DZIEKI za bloga 🙂

    • Nooo, to teraz jestem NA MAKSA zaintrygowana!
      Już piszę stosownego maila.
      Chociaż akurat dziękować nie ma za co, to moja osobista terapia. To ja powinnam dziękować.

  2. Na dobry początek tygodnia polecam „Gdzie jest mój agent” z Paryżem w tle. Doprawdy nie wiem czemu Netflix mi wcześniej nie zaproponował tego serialu.

    • Ależ ja uwielbiam ten serial i dawno go mam obejrzanego!
      I bardzo się ucieszyłam, że rzucili następny sezon.
      Francuskie gwiazdy mają poczucie humoru, tyle powiem. Niektóre odcinki są naprawdę odważne 😉

  3. o jej to chyba jakas seria. Plug sie zawiesil i nie odwiesil. Zadzwonilam do providera …. no pan z gory zalozyl, seksista jeden : moze ma pani w poblizu mezczyzne lub dziecko !!!!! nic tylko wyslac go na oboz surwiwalu wsrod samych komandosek i kaskaderek, z prawem uzywania chusteczki do ocierania lez. Cale szczescie ze to bylo przez telefon bo gdyby tete a tete to juz by go jego wlasna zona nie rozpoznala

    • Ja najczęściej miewam w pobliżu tylko psa. Niedużego. W dodatku też babę.
      Ciekawe, co pan provider na to – czy chciałby pogadać; ja tam lubię konwersować ze Szczypawką, o wiele bardziej, niż z niektórymi FACETAMI. Bo jest rzeczowa i logiczna, w przeciwieństwie do.

  4. to zrób, proszę Cię, dwa szoty tej melisy, bo mnie ród męski tak dziś wkurwił, że bez odkażania się nie obejdzie
    albo chlapnę, albo łupnę w ten durny łeb – zależy co pierwsze wejdzie pod rękę

    • Widzę, że to jakaś grubsza sprawa.
      Zauważyłam dawno temu, że faceci mają coś w rodzaju ogólnoświatowych PMS-ów, jakby im się dekiel uchylał. Zbiorczo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*