"W TEGO TYPU PROGRAMACH KONIEC ROKU ZAWSZE JEST TRUDNY"

Ach, podciagnelismy się troche w prezentowej statystyce. Pojechalo się wczoraj do IKEA, opedzlowalo się brokuly z frytkami i winem w IKEOwskiej restauracji i nawet WCZULAM SIĘ W NASTROJ SWIATECZNY (pachnialo piernikami). Kupilismy [ ……… ] dla [ ……….] oraz mlynek do pieprzu (był w promocji) i poduszkę (N. twierdzi, ze mu notorycznie zabieram w nocy). Pozniej dostalam lekkiego amoku przy swiatecznych opakowaniach i kokardkach, a pozniej utknelismy prze kasie.

Ja rozumiem, mnostwo ludzi przed swiatemi, kupuja prezenty, kupuja meble, żeby ich mieszkanie na swieta wygladala ladnie i czysto i było POSPRZĄTANE (halo, kochanie! MACHAM DO CIEBIE!), albo żeby zamienilo się ZNIENACKA w dzungle amazonska (jedna pani wywozila chyba ze 40 dracen i jedna palme! Jak nic, adoptowala przed swietami bezdomne stado makaków z Burrundi), ale… Ale w kolejce przed nami stalo stadko dziewcząt, które osobiscie UWIELBIAM przed soba w kolejkach we wszystkich sklepach swiata, przed swietami czy nie.

Dziewczeta te charakteryzuja się tym, ze sa generalnie – z wygladu, z zachowania, to widac na kilometr – MEGA PORZĄDNE, megafajniusie, uprzejme, czysciutkie, zdyscyplinowane, maja na studiach zeszyciki na koleczkach i kolorowe flamasterki, plecaczki i puchate szaliczki, plaszczyki i balsamiki do usteczek w kieszonkach i MEGA MNIE WKURWIAJĄ, nawet wtedy, kiedy nie stoja przede mna w 40-kilometrowej kolejce. Wkurwiaja mnie od niepamietnych czasow, wystarczy ze zobacze taką na ulicy i mam przerąbany dzien.

Cztery cipki w plaszczykach z plecaczkami mialy kazda po duperelku w stylu: szklany swieczniczek za 3,80, szklany dzbanuszek za 7,40, slodki wiklinowy koszyczek za 4,89. Oczywiście sa bardzo wielkimi przyjaciolkami i oczywiście kazda z nich placila za swoje cudeńko OSOBNO. Kartą. To chyba JASNE JAK SLONCE, ze KARTĄ. No CZYM można placic za niebieski szklany swieczniczek za 3,80. Hihihihahaha, tak, place karta. Pani bank nie odpowiada. To ja dam drugą. Daje drugą. KURWAAAAA!…

Gdybysmy w stoisku z kieliszkami zapakowali do torby te kieliszki, co mi się podobaly, to bym przy kasie jeden stłukła i wlasnorecznie poderżnela sobie gardlo. A tak, to tylko sterczalam w kolejce, produkowalam sobie cichutko adrenaline, a wlosy mi dęba stawały.

W domu wieczorem mialam wzruszajacy wyklad N. dotyczacy wspierania polskiej przedsiebiorczosci, a zwlaszcza producentow najlepszych na swiecie kolumn. Z czego jedna pare tych kolumn to mamy tak jakby ODŁOŻONĄ.

Proszę mnie uspic zastrzykiem i obudzic 15 stycznia.

7 Replies to “"W TEGO TYPU PROGRAMACH KONIEC ROKU ZAWSZE JEST TRUDNY"”

  1. dobrze ze tylko 4 a nie cala wycieczka, mnie zatarasowala cala szkola podstawowa w metrze, pani pokazywala jak przejsc przez bramke, czesc przechodzila czesc utykala, czesc odjechala pierwszym pociagiem, inni wracali i wchodzili jeszcze raz, potem zginela pani i jej szukali..

  2. nie przejmuj sie – za to one maja w domu te durnostojki i kurzolapki – a nie ty:))))
    ja! w grudniu nie wchodze do zadnego sklepu – tylko 25 minut przed zamknieciem wpadam zrobic zakupy pierwszej potrzeby :))no powiedzmy 3 razy w miesiacu – wesolego jajka zycze :))

  3. matko swieta. te dziewczynki. wiem wiem.masakra.

    sluchaj a moze by dalo sie poderznac gardlo tym czytnikiem do kodow paskowych. bo z tego co wiem laser przeciez wycina, rzezbi, usuwa ciaze i krawaty wiaze.

  4. Chcieliśmy nowoczesności, to mamy 🙂

    A tak w ogóle to do IKEI najlepiej się jeździ w poniedziałki rano, bo wtedy nikogo nie ma.

    A tak naprawdę to nie zdajemy sobie sprawy, że IKEA na Zachodzie to sklep dla biedoty.

  5. Szacunek dla mojego kumpla N. jaki to producent? Jeśli był wykład to pewnie są w cenie malucha :-).
    Więcej zrozumienia dla pasji…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*