TRZY PYTANIA Z GATUNKU TYCH PODSTAWOWYCH

1. Dlaczego już malym dzieciom pisze się idiotyczne motto dla akwizytorow “BABY, YOU’RE A STAR” na koszulkach?

2. Dlaczego wszystkie piosenki są o miłości?

3. GDZIE mogę, do jasnej, ciezkiej cholery, kupic buty BEZ CZUBA Z PRZODU?

42 Replies to “TRZY PYTANIA Z GATUNKU TYCH PODSTAWOWYCH”

  1. A Sylvian na solowych płytach to brzmi faktycznie trochu klasycznie, lekko dżezowo, ale on nagrał też parę zakręconych rzeczy z ludźmi takimi jak Czukay czy Fripp.

  2. wyścigi nie… ale fajnie Baśce komentarzy ponabijać, nie? hehe…

    living colour, bad brains, the exploited – nie przepadam. jakoś nie moje to klimaty.

    patricia barber – lubię jak gra cudze utwory. do jej własnych ciężko się przekonuję.

    hip hop – nieeeee…

    mi też brakuje jakiegoś porządnego, przemyślanego całościowo i niekomercyjnego grania… ale zawsze są starocie

    A east of eden to byli naprawdę nieźli psychodeliczni jajcarze. Fajne rozimprowizowane kawałki z dziwnymi efektami dźwiękowymi. Może jakieś empetszy Ci podrzucić 😉

  3. ostatnio samego sylviana słuchałem i troszke klasycznie pan brzmiał ale jedna plyte i raz ale mi sie podobało bo….
    sam bym tak chciał kiedyś i nawet pod tym kątem sobie zerkałem na to, spokojne aranze w tle a na przodzie on no;)))))

    end of eden nic
    trafiles!!!
    zreszta nie trudno we mnie trafic
    ehehehe

    a living colour – szczególnie stain… bardzo bardzo fajne rozwiązania niektóre i zajebiscie techniczne niektore NIMOZLIWE WRĘCZ MAGICZNE ZAGRANIA
    calosciowo troszke siada… ale dla mnei wielka płyta…

  4. hehehe co ty 😉
    to nie wyscigi
    jeszcze lubie
    – janes addiction
    – bad brain – bardzo fajne nigdzie nie moge znaleść,
    – the exploited – ale tylko jako wspominki
    – patricia barber – fajne klimaty
    – hop hipu srednio – nie moje problemy, nie moi ludzie, nie moja rzeczywistosc, ale kurde to co zrobili na płytce koli szemrany to bardzo bardzo bardzo fajoskie, k44 fajnie reszta smietki w sumie, paktofonika tez tragedy
    – i lubie czasem nawet M.Jaksona “thiller”
    ..
    i tak słuchając zappy, king crimson, can, gong, yesów dzisiaj wszystko rózni się tylko automatyzacją bitów i skreczami…
    brakuje pomysłów na muzyke
    brakuje mi muzyki nie komercyjej kogos kto nie bedzie tworzył znów krótkiego 1,2 radiowych rpzebojów, 3 ballady dla cipek, jeden kołwer a reszta majonezy….
    ostatnia dobra płyta w polszcze to O.Z.
    hehehe jako całość
    chociarz renata przemyk miala jedną fajną bardzo…. stje na stole kiecke zadzieram, tłucze butelki depczę szkłaaaaa

    własnei dzis płyta to jest zbiór 12-18 utworów do zagrania w radio… w kolejnosci do której trudno dobrać jednoznaczną ideologię …

    brak mi płyty skomponowanej całościowo..

  5. Ja też kiedyś Blura nie lubiłem i mnie drażnił ten szum wokół nich, ale poprzedni album, “13”, machnęli taki, że po prostu nie dałem rady ich nie lubić. A z Bitlami to mają niewiele wspólnego. Mnie wkurwia taki Oasis na przykład… bo oni rżną z Bitelsów bezmyślnie i jeszcze dumni z tego są.

    Szacunek i inne wyrazy dla pana Franka Z.
    O! A słyszałeś płyty Czukaya z Davidem Sylvianem? Kosmos…

    A jeśli chodzi o starocie mało znane… East of Eden ostatnio znów mję wziął. Znasz?

  6. jak sie okimś mówi NOWI BITELSI (JAK O BLUR) to ja przestaje słuchac… hehe wiem ze chore ze trzeba samemu sprawdzic ale jakos wiesz lubie osobowosci bardzo…
    takie jak Czukaj
    takie jak Zappa
    ooo
    ZAPPA

    OSTATNIO

    CHCIAŁBYM ZAMÓWIC U PEPSIEGO KAWAŁEK ZAPPY “DIRTY LOVE”
    TAKI PRZEBOJEK

  7. A tak w ogóle to najbardziej ostatnio mję kręci nowy Blur. Ot taka niby prosta a jednak pogmatwana muzyka… niby wesoła (momentami głupkowata wręcz), a jednak gdzieś jakiś smutek tam się czai. A ta marokańska orkiestra w “Out of Time” to już odjazd niezły jest. Piękny kawałek.

  8. A mnie DJ-e nie bałamucą. Wręcz przeciwnie – nudzą i usypiają. Nie bardzo rozumiem o co w tym chodzi i co jest aż tak twórczego w tym.

    A Can faktycznie nadaje się nieźle do przyjmowania wszelkich substancji zmieniających stan świadomości 😉

  9. 1. zobacz jak te dzieci sie ubieraja… 13-ki wygladajace jak .. koszmar
    2. sa tez piosenki o innych rzeczach… ale milosc sie najlepiej sprzedaje.. a w takich kategoriach sie teraz mysli.. kasa.. kasa.. paranoja..
    3. a moze trampki? czy inne sandaly?
    pozdro

  10. ni mi wystarczyło przesłuchanie mp3 i jakoś wiesz…
    zostałem przy pierwszej
    teraz generalnie wpadam uchem to tu to tam

    DJ-je mnei nie zaskakują chociarz DJ shadow mnei trozke zbałamucił i Adam f – circles…. ale to ze tak powiem krótka piłka jest,… słucham adama f i słysze jak rżnie bity z milesa davisa z aury… to wiesz srednio .. ja kumam ze to twórcze i takie tam… ale jakoś z tym szacunkiem dla niego mam mniej…
    w kazdym badz razie wróciłem do milesa wtedy i do aury

    serio bardzo dobra płyta

    a dzis proszę państwa
    zapuszczane będzie CAN – Saw the light i drugi albumik “soon over babaluma” bardzo fajne do kirania!!!!

  11. O! Na przykładzie Goldfrappa to najlepiej widać. Pierwsza płyta (ta z “Pilotami”) jest przepiękna, bo smutna. A ta nowa? No fajna, ale to taka muzyka na imprezę, takie lepsze disco. Podoba mi się, ale za 3 lata nie będę pewnie o niej pamiętał, a o pierwszej ich płycie jak najbardziej.

  12. hehehe bo on jest eks…

    10 ostatnio przesłuchanych płyt:

    1 – DCD intothelabirynth – szczególnei The Carnival is over
    2 – King Crimson – indiscipline – piekne gitary i elephant talk
    3 – Gong – Samael – skad F.L.C. sciągneli bity
    4 – Rachmaninow – koncert “jakiś”
    5 – porcupine tree – koncertowa nie wiem jaka, kopia bez nazwy rewelacyjna
    6 – SBB – koncert Karlstad77 – niewymuszone cos co jeszcze kilka lat temu chciały w polsce grac wszystkie kapele rokowe ale im nie wychodziło
    7 – Soundgarden – Louder Love – jedna z moich ulubionych płyt, lubię nie wymuszone prostackie czasem, ale emanujący tym czymś granie
    8 – Mirosław Czyżykiewisz – autoportret – fajne teksty, fajna gitara, jak już przybiera pozy POETY Z GITARĄ i PETEM to bardzo fajoskie.. “..a wódkę bardzo lubie pić. a w mordę dać nie umiem…)
    9 – goldfrapp – dzięki pepsowi w sumie, przepiękni “piloci” smutna bardzo smutna płyta
    10 – archieve – w sumie oprócz głównego kawałka który był zapuszczany w trójce, mało co jest do pokazania, jest kilka , dla mnie bardziej na zasadzie do posłuchania jak można coś zrobić gdy sienie wiele umie, ale wie co, i bardzo dużo mi to dało do przemysleń gdybym chciał sam coś spocić

    do tego:

    – Fishbone – “np utwór: freddy is dead – hehehehe” – wesołe reage-ska z fajowym basistą, imprezkowe bardzo
    – Mozart – Requiem, smutne ale dumne
    – The cult – Love
    – New model army – różne kawałki, bardzo fajne granie na upały, The Whitecoats mnie bierze jak złoto..
    – bauhaus – mask – passions of lovers i kick in the eye i hollow hill … no biorą mnie czasem jak szczeniaka
    – Krzysztof Komeda – Astigmatic – jedna z najlepszych polskich(no szwedzkich też) płyt jazzowych w historii polecam bardzo, bardzo, bardzo… smutne, duszne, zadziorne, wędrujace i samonośne.. takie freeeee

    to tyle bo mnie marcel własnie opierdolił że mam coś kurwa ruszyc… na ż…

  13. eks ja zauwazyłem ze próbę tak zwanego czsu wytrzymaja tylko smutne piosenki
    i te radosne
    ale nie te smiesznie radosne
    tylko te naprawde wziosle radosne i te tak naprawde smutne…
    po prostu to kwestja chyba emocji.
    których odczuwanie jest ponadczasowe

  14. buta bez czuba???
    HAHAHAHAHHAHAHAHHAHAH
    HA
    nie ma takich!!!
    nigdzie!!
    wszystkie sklepy sprawdzialm!!!
    wszystkie.

    I na znak protestu chodze w butach co je znalazlam w szafie co je kupilam 5 lat temu.
    Ale moda powraca wiec sa nawet trendi.

  15. Anka nic sie nie znasz MUSZ BYC CZUBY, jak sie ma CZUBY to sie nazywa ze ejstes SUNIA KLUBOWA – a podziemny co go włąsnie czytam pisze ze sunie klubowe sa de best

  16. Ad. Ferst queszczyn
    -ostatnio widziałem motto : SHINE ONE BABE !! – czy to jest tez dla dzieci ??
    Ad. Sekend queszczyn
    – …a ??: CZARNA MEWA goni BIAŁĄ MEWĘ – nie jest o miłości !
    Ad. Therd queszczyn
    – co do butów to nie wiem, ale nie pytaj Efci !

    🙂

  17. BASKA A CO DO CZUBA Z PRZODU TO IDZ DO FRYZJERA , OBETNIJ TEGO CZUBA ALBO UCZESZ JAK CI PRZESZKADZA I DOPIERO IDZ PO BUTY…

  18. po za tym
    w kazdej smutnej piosence o miłosci pojawiają sie słowa:
    – deszcz
    – sen
    – niebo
    – noc

    w wesolej

    – czego się nie użyje ma za zadanie wyglądaćjak wielki pulsujacy chuj
    w wielkiej pulsującej waginie
    umpa umpa umpa umpa umpa

  19. potwierdzam!!!!
    eks
    musze powiedziec ze te o smierci są najzywotniejsze jakos
    ..
    te o milosci to banalne
    spróbujcie pobawic sie w tlumaczenie waszych ulubionych zagramanicznych piosenek o miłosci starajac sieje spiewac
    np bitelsiiiiii

    zamiast:

    a waana hold your hand

    ryczymy:

    chcę trzymać cie za dłooooooń

    smierdzi dico polo nie?

  20. 1. Nie wszystkim, niektóre mają to napisane po polsku
    2. Bo miłość jest ważna 😉
    na przykład taki tekst: serca nam pulsują jak radary dwa (że przytoczę ten z wyższej półki hehe)
    2. Chyba wszędzie, bo tylko takie noszę i kupuję gdzie popadnie. No ale jestem facetem więc może mi łatwiej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*