PORA NA SNIADANIE

1. Znowu mnie zaskedulowali w dwa miejsca naraz… Chyba sobie zafunduje podkoszulek “NIE – DLA FIZYKI KWANTOWEJ, ISAAC NEWTON COME BACK!”
2. Malo tego: zaskedulowali mnie NA SOBOTE! No i co teraz? Mam się rozplakac? Zaczac udowadniac ze w MOIM kontinuum sobota NIE FIGURUJE? Zemdlec?
3. Wnioski praktyczne: jeśli już ktorys urzad panstwowy zainwestuje w SALE KONFERENCYJNA Z KLIMATYZACJA, to uzywa jej na caly zycher. W zwiazku z czym, w trakcie spotkania temperatura była UJEMNA, a po wyjsciu na ulice para z nas leciala jak z mrozonych kurczakow.
4. Kawa z termosow SUCKS.
5. Boje się kobiet, które wygladaja jak piece kaflowe.
6. We wszystkich ksiegarniach jest TO SAMO – czyli sa te same ksiazki, co wszedzie, a nie ma tych ksiazek, których nie ma. Dlatego lubie wyjazdy do Krakowa, bo oni tam maja w ksiegarniach CO INNEGO.
7. Wydaje mi się, czy jest… hm, jak by to ująć – dosc wysoka temperatura powietrza? Czyli, mowiac proza, PIEKIELNY UPAŁ?
8. Ide zrobic sobie PLUSZA na sniadanie. TAK – NA SNIADANIE O SZESNASTEJ!

0 Replies to “PORA NA SNIADANIE”

  1. wy nie wiecie po co sa sale konferencyjne! otoz jak byl mecz drugi naszych zuchow w korei to ustawialem na te okazje projektor coby zrobic multikino z tego meczu. wszedl jeden wazny dyrektor z bardzo zaniepokojona mina i sie spytal:
    – Pan to jakas prezentacje bedzie robil?
    – Nie, no ja to przygotowuje na to posiedzenie na 14:30.
    – Ale… ale.. mecz bedzie!
    – No ale to wlasnie na TEN mecz
    – Acha! – rozpromienil sie pan dyrektor i juz uspokojony poszedl.

    moja droga – sale konferencyjne nie sa bynajmniej do celow konferencyjnych a wyzszy szczebel mysli o sprawach nizszego rzedu – na pewno nie o proficie

  2. Kobieta o urodzie pieca kaflowego ma z tym piecem dwie rzeczy wspolne:
    1. Wysokosc (znaczna)
    2. Przekroj poprzeczny – jednakowy od dolu do gory, w ktorym by miejcu nie dokonac przekrojenia pieca / kobiety.

  3. Widzisz, bo w urzędach państwowych, sala konferencyjna ma funkcję cchłodniczo-rotacyjną. Służy do przywracania pracowników do właściewj człowiekowi temperatury ciała. A kawa jest po to, żeby przypadkiem ktoś nie pomyślał, że weźmie swojego laptopa i będzie w tej dewizowej i deficytowej sali siedział stale. Tudzież pracował w chłodym chłodku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*