0 Replies to “W POSZUKIWANIU ZAGINIONEGO WEEKENDU”

  1. Ja widziała, jak pędził uliczkami mojego miasta….krzyczał coś głośno, że tylko dwu-dniowy a tyle spraw się nazbierało …ach, gdyby doba miała 48 godz. na pewno by i do Ciebie zdążył…cha cha cha..cmok

  2. ja widziałam, spotkałam taki weekend, nieduży dwudniowy ale za to pełen spokoju i z humorem i był baaardzo pogodny… ale nie zdążyłam go złapać i zmusić żeby został ze mną na najbliższy tydzień, wymknął się dziurką od klucza i tyle go było…
    ale można poszukać w biurze rzeczy znalezionych może mają jakiegoś zagubionego weekenda 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*