O USZKODZENIACH POWŁOKI CIELESNEJ

1. Pękło mi naczynko w oku – no chyba przez podwyższone ciśnienie ze stresu, że pada śnieg, bo przecież nie od gapienia się w laptopa dwadzieścia sześć godzin na dobę, prawda? Trzymajmy się wersji, że to od wkurwu na pogodę.

2. A akurat oczy są mi chwilowo potrzebne, bo zaczęłam „Elegię dla bidoków”, bo Obama powiedział, że trzeba (słucham się go – już kilka razy okazało się, że mamy podobny gust). Spodziewałam się czegoś zupełnie innego (po recenzjach i zwiastunie filmu) i podchodziłam jak pies do jeża, przygotowując się psychicznie na jakieś emocjonalne, rzewne opowieści – a to jest bardzo dobrze, rzeczowo i konkretnie napisana książka. Znowu Obama miał rację. Czy to nie denerwujące?

3. A w ramach guilty pleasure kupiłam sobie najnowszą (autobiograficzną) książkę Hanny Bakuły. No lubię ją, nic nie poradzę.

4. Oraz dwa kubki do herbaty w mój ukochany wzór „Złodziej truskawek”. W dodatku mają tę zaletę, że są małe (znaczy NORMALNE –200 – 250 ml) – nie wiem dlaczego obecnie większość kubków do herbaty to jakieś półlitrowe wiadra. Dlatego nie lubiłam zamawiania herbaty w knajpach, bo dostawałam nocnik gorącej wody, z którego od razu połowę wylewałam. No ale chwilowo nie mam tego problemu, BO KNAJPY SA NIECZYNNE (haha. Ha). Niech je już otworzą – nie będę na nic narzekać, obiecuję. Chlip.

5. Nadal musze schudnąć.

6. Mam siniaka na kolanie. SKĄD?…

21 Replies to “O USZKODZENIACH POWŁOKI CIELESNEJ”

  1. Ja też nie znoszę wielkich kubków. O jak mnie one wku.wiają. Lubię pić z małych filiżanek i niewielkich kubeczków, jak dama 🙂
    Jak wygląda złodziej truskawek?

    Uściski znad morza

  2. gdzie te knajpy z wiadrami herbaty, zamiast marnych mikrofiliżanek?! ja się zawsze specjalnie dopraszam o wielki kubek, albo przynajmniej wielki dzbanek wrzątku!
    (ale też obiecuję, że nie będę narzekać…)

  3. film mi się podobał ale mówisz, że książkę warto jeszcze bardziej, no to dziękuję zamówię.
    a kubki muszą być słusznej wielkości, zwłaszcza do kawy…

  4. No coś Tyyyyy! Małe kubki do herbaty są straszne!!! 300 ml to niezbędne minimum! Zgadnij co Ci dam w prezencie przy najbliższej okazji!

    • Bardzo lubię wzory Williama Morrisa, ale do domu to w małych dawkach, jeśli wiesz o co mi chodzi.
      Tapety bym raczej nie dała, nawet na małej ścianie.
      Kubki są w sam raz, nie wiem czy podkładki na stół to już by nie było ZA DUŻO.

  5. He, he to ja mam podobny gust jak Bill Gates, w ciemno już czytam co on poleca 🙂 A elegia dobra. Ale nie wiem cz czytałaś „Dziś wieczorem nie schodźmy na psy” Alexandry Fuller? Kupuj w ciemno, zakochasz się na bank
    Iza

  6. „Elegia…” tuż tuż. Obejrzałam niedawno film i chociaż w recenzjach było, że słaby w porównaniu z książką, świetnie mi się oglądało, więc pierwsze co zrobiłam, zamówiłam książkę koleżance, która wpadła na chwilę do ojczyzny. Mój koszyk w księgarni jeszcze puchnie.

    A to znalazłam przed chwilą: „Nagi i zakrwawiony mężczyzna, owinięty jelitami i trzymający głowę w dłoniach, wyszedł z bloku, usiadł na ławce i zapalił papierosa.”

    Zagadka. Jaki to kraj?

  7. Z lektury „Elegii dla widoków” mam taką refleksję, że jakkolwiek wciąż uważam, że broń powinna być totalnie nielegalna wszędzie, tak jednak każde dziecko zasługuje na posiadanie mamaw ze strzelbą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*