O BRAKACH W GEOGRAFII I PRZYSŁOWIACH CHIŃSKICH

 

Niniejszym przedstawiam dowód na to, że głupiemu lepiej się żyje: N. przeczytał etykietę „Flaków po zamojsku”, z której wynika że flaki powstają w fabryce oddalonej o 650 kilometrów od Zamościa. Spowodowało to u niego dość znaczący dyskomfort geograficzno – gastronomiczno – logiczno – logistyczny. Mnie to w ogóle nie rusza, bo geografia fizyczna zawsze była moją piętą Achillesa, nie jedyną zresztą. W moim przypadku Achilles musiałby mieć sporo pięt, czyli być co najmniej ośmiornicą, a najlepiej jakimś krocionogiem. W każdym razie – on umie w geografię i się teraz martwi kondycją tego świata i zakłamaniem w dziedzinie gastronomii, a ja wcale. I czyje na wierzchu?

A poza tym chwilowo mam doła – WIADOMO z jakiego powodu. A jak mówi stare chińskie przysłowie – „Jeśli pies szczeka, to znaczy że jest niedogotowany”. TFU! Co ja wypisuję – nie to przysłowie! Chodziło mi oczywiście o inne, równie chińskie, bardzo stare: „Jeśli masz doła, to kup buty”. Nie wiem jak Państwo – ja się z Chińczykami nie zamierzam kłócić, bo oni teraz rządzą światem i lepiej ich nie denerwować.

O, Michasia Witkowska nową książkę wydaje. Będzie o co ząb zaczepić.

14 Replies to “O BRAKACH W GEOGRAFII I PRZYSŁOWIACH CHIŃSKICH”

  1. oj tam oj tam
    ruski nie słyszeli o pierogach ruskich , grecy o rybie po grecku ,japończycy o rybie po japońsku to co tam te kilka kilometrów 😉

  2. Mi właśnie napisali,że zamówiłam, ale chwilowo mój rozmiar wyszedłbył ze “stocku” 🙁 I czy ja chcę zwrot kasy czy coś innego kupić.No dramat za oknem i w sklepie internetowym.A ja już skreślałam dni w kalendarzu do nadejścia paczki..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*