O, DZIŚ BARDZO LAKONICZNIE, GDYŻ ENTUZJAZM MI SIĘ GDZIEŚ ZAPODZIAŁ

 

Jakaś taka jestem bez życia od kilku dni, że od czasu do czasu sprawdzam puls – nawet nie z ciekawości, tylko informacyjnie (warto jeszcze wstawiać to pranie?…). Opadło mi wszystko, a entuzjazmu mam tyle co te skamieniałe amonity. Względnie trylobity.

Tyle mojego, że pierwsze tegoroczne zamówienie książkowe przyszło.

Ks1_2016

 

PS. Żeby przełamać złą passę, kupiłam krówki w Biedronce. Nie, żeby jakieś oskarowe, ale są miękkie i ciągnące. I ciemne. Ćmok.

26 Replies to “O, DZIŚ BARDZO LAKONICZNIE, GDYŻ ENTUZJAZM MI SIĘ GDZIEŚ ZAPODZIAŁ”

  1. I jak przychodzi taka paczka, to można się z książkami przywitać, obwąchać je, pomacać i mówić o wyższości książek papierowych nad ebookami 😉
    (ebooki są za to lepsze w podróży)

  2. Atkinson Mikolaj przywiózł, zaczęłam od „lekcji oddychania”- jest ok. Aha, dodam że ostatnio życzyłam ci białych świąt, ktoś podpowiedział że odważna jestem- na nowy rok życzę samych tropików- umiarkowanych czy wolisz ciepło ekstremalne? !;) pozdrawiam

  3. Koniecznie napisz, jak Ci się Szymiczkowa (he, he) podobała. Co prawda starsza o pokolenie krakowianka uświadomiła mi parę niedociagnięć, ale i tak złego słowa nie powiem. I nie miałabym nic przeciwko kontynuacji.

  4. kurna! przez Ciebie zawalam dietę tymi krówkami. Ostatnio na całym osiedlu nie było, musiałam kupić batonik z nadzieniem „krówkowym” – ale to nie było to 🙁

  5. A ja mam już zaczęłam „Ginekologów” – bardzo zacne dzieło, zaraz po tym jak skończyłam Mary Roach i jej „Bzyk” a wcześniej „Gastrofazę” bardzo kreatywne porównania robi kobieta i można się dowiedzieć na co umarł Elvis.

  6. Jak lubię Thorwalda, tak Ginekologów nie tknę. Nie ma mowy.
    Ale tego Kinga też mam w kolejce.
    Tę najnowszą Atkinson już wczoraj zaczęłam, czy przedwczoraj.
    Helclowie mi się nie podobali.

    Barb, jak taka paczkę dostajesz, to jak ustalasz sobie kolejność czytania? 🙂

  7. Jak chodzi o lektury, to chciałam polecić „Kolonię karną” Tomasz Jastruna. Kolonia karna – tu małżeństwo, świetnie i z humorem opisane z punktu widzenia mężczyzny (zwłaszcza!) i kobiety. Oraz wszystko Remigiusza Mroza (kryminały, ale jakie!) Jeśli ktoś ma możliwość wysłuchania audiobooków, to zachęcam do tej formy lektury, bo książki tego autora czyta pan Gosztyła, a to jest mistrzostwo świata.

  8. Aż zazdroszczę, że masz jeszcze Helclów przed sobą – kocham i uwielbiam, aczkolwiek głównie za takie typowo krakowskie „smaczki”, nie wiem na ile czytelne dla kogoś kto sie nie wychował w tym mieście 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*