O TYM, DO CZEGO MOŻE SIĘ PRZYDAĆ NISKA OSOBA

 

I to już, po lecie? Koniec burz, długich dni i upałów, klapania klapkami i złotego olejku? Te kilka ciepłych dni ma mi niby wystarczyć? Na dziesięć następnych miesięcy zimna i ciemnicy, ciepłych gaci i onuc? No to chyba są jakieś żarty!

Muszę kogoś kopnąć w dupę (najchętniej kogoś niskiego, bo się nie będę gimnastykować, bo przecież nie o to chodzi – Kim Kardashian byłaby idealna, z wielu powodów).

Podobno mamy w ogródku mnóstwo żab. N. tak twierdzi. Możliwe, dawno tam nie byłam. Za zimno jest, żebym się ruszała poza taras. Jeszcze zamarznę i nie dam rady dopełznąć do domu.

(Młot nad głową nadal działa. Jedna dupa do kopnięcia może nie wystarczyć, nawet taka ogromna).

A szwagier dzwoni i mówi, że w jednym ogrodniczym mają grzybnię i czy kupujemy. Akurat, jeszcze czego. Przecież wiadomo, co wyrasta z grzybni.

 

0 Replies to “O TYM, DO CZEGO MOŻE SIĘ PRZYDAĆ NISKA OSOBA”

  1. E tam ja nie jestem ciepłolubna i wręcz uwielbiam chłodniejsze popołudnia zasnute mgłą z ciepłym kakao i rytuałem zanurzania się pod ciepłym kocem z książką. To ma dla mnie większy urok niż strzaskane na mahoń ciała.

  2. Pogoda taka jak dziś (ok. 21-22 C) jest najprzyjemniejsza…
    delikatny wiaterek – wtedy
    i droga do pracy i wakacyjny spacer stają się jakieś takie… – milsze?
    Można iść.. ciągle iść.. ;]]

    • Prawda?
      Właśnie o to mi chodzi. Cały czas można z gołymi stopami latać i krótkim rękawkiem, a nie trzeba się w piwnicy chować przed upałem. Oby jak najdłużej taka pogoda jak teraz.

  3. Ja też juz zaczynam mieć dosyć tego, ile trwa polskie lato. Jak przyjemnie byłoby zamieszkac we Włoszech, gdzie nie ma okropnych upałów, ale zimy też nie są takie srogie. Tak, to zdecydowanie moje marzenie 🙂

  4. Droga Barbarello,
    rzadko się odzywam, ale chciałam żebyś wiedziałam, iż Twój blog rozjaśnia mi ponure poranki (zwłaszcza takie jak dzisiejszy). Z mocną kawą komponuje się znakomicie. Dzięki.
    Pozdrawiam,
    Orlando

  5. nie , no od jutra musi być UPAŁ bo właśnie się zebrałam by jechać na Hel
    (opalać się mam zamiar ! i żadne grzybnie ani kardiashanki mi tego nie zepsują!)

    • Obawiam sie, ze jednak. Pogoda jest taka mniej wiecej jak „ch..nia z grzybnia” -przepraszam za tak nieeleganckie wyrazenie w tym miejscu, ale jako jedyne z mi znanych oddaje wiernie dzisiejsza nadmorska aure, no i na dodatek jest w temacie. Wieje tak, ze leb urywa, slonka jak na lekarstwo, choc nie powiem, wyjrzalo zza ciezkich, burzowych chmurzydel, i owszem. Poza tymi jednakze nielicznymi chwilami szczescia wiatr i opad atmosferyczny az niemilo. No ale ja tu dla widokow przyjechalam bardziej, wiec nie powinnam narzekac.

  6. Padłam konkretnie… Ale żart o niskich osobach sobie wypraszam, mam nędzne 160 i nie życzę sobie być kopana w tyłek;)
    Ale taka Kim… z niskich to jeszcze Shakira jest, natomiast jej mi jakoś do kopania szkoda. Nie wiem w sumie dlaczego, bo parę powodów też by się znalazło.
    P.S. a u mnie nadal śmierdzi kanalizacją, bo dlaczego nie;/
    P.S.2 Podpisuję się pod petycją dogrywki z lata. Chodzę już w jesiennej kurtce:(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*