O UPALE CIĄGLE NADAL

 

Wiecie, że ja bardzo lubię upał, nawet jak się czołgam, ale on mi jednak trochę szkodzi na głowę. Wczoraj np. się przez pół dnia zastanawiałam (no, tak w tle, nie że nic innego nie robiłam, ale brzęczało mi pod kopułką), dlaczego dziecko Pani Krystyny Jandy z Panem Wajdą – bo za oczywiste przyjęłam, że mają dziecko – nazywa się Maria Seweryn. Kto im to wymyślił?…

No o matko tam. Janda, Tyszkiewicz, obie gwiazdy i myślę, że Pan Wajda by nie miał nic przeciwko.

0 Replies to “O UPALE CIĄGLE NADAL”

  1. Dobre wieści dla osób, które za upałami nie przepadają. Po burzy jaka dziś przeszła nad krajem słyszałam praktycznie na każdym kanale, że wysokie temperatury opuszczają Polskę 🙁 aaa długi weekend za pasem….eh

  2. Klimat umiarkowany – w styczniu minus trzydzieści, w lipcu plus trzydzieści, a we wszystkie pozostałe miesiące obsmarkane dwanaście i grzyb w sandałach.
    Poziom wody w moim stawie spadł jak notowania Donalda po aferze podsłuchowej, ryby pakują walizki, bo czapla im obiecała transfer do pobliskiej rzeki (przylatuje codziennie i zabiera po kilka sztuk, a te durne karasie jeszcze pytają, czy w Wielkim Dziobie jest klima), a że ja nie jestem żywicielem końcowym polskich wodociągów, to zanim zajrzę do mojej studni żegnam się trzy razy.
    Na śląskich ulicach rwące potoki wody, która powinna spływać do morza, czyli jak najbardziej w moim kierunku, tyle, że nie zdąży. Bo zaraz wyparuje, nastąpi kondensacja, wypiętrzenie, kulminacja napięcia i lu! – w taką Łódź. I dla mnie wody nie starczy, chyba że uwiąd. I ja swoje sierpniowe pomidory będę własnymi łzami podlewać. Jak to mi ktoś napisał w mailu: „do dópy stakim czymś”.

  3. A`Propos pani Marysi –>ta rewelacyjna kobieta z permanentnym lontem ( mam wrażenie , że energiiiiiii od tej kobiety starczyłoby na cały stary kontynent) (plus może jeszcze zasilenie jednej wsi gdzieś w Argentynie albo Chili)) jest dziecięciem pana Andrzeja Seweryna. Sic. Zresztą podobni są blurp blurp jak dwa talerze z tej samej zastawy ( nie to co u mnie w kredensie, co talerz to inna liga) …pppffffppp…..błogi, błogi upał.

  4. Ja nie lubię upałów, bo od razu się martwię na zapas, że jest pełno debili zamykających zwierzęta i dzieci w rozgrzanych autach.

    Dziś przyjemnie leje od rana. W mieście Łodzi.

      • Dziś jest idealnie!!!! (u mnie nie lej, ledwie pokropiło)

        No nie wiem, petycję mogę jakąś skołować, ale Pani Kierowniczka się nie zgadza, jeszcze mnie zbanuje i co ja bez Was zrobię?

    • Oj tam, przyjemnie ,te jasne spodnie co to dziś miałam założyć na OGRÓDKOWĄ imprezę mam pochlapane po uszy….no, może troszkę przesadziłam. Przyjemnie to się teraz trochę rozchmurza , o !

  5. nie! nie wejdę tu do mementu ……
    kiedy się nie ochłodzi!
    koniec z czytaniem Kogoś, kto LUBI upał!
    bojkotuję!

    P.S.
    noooooo, może troszeczkę spojrzę,
    może się okaże, że Barbarella się złamie,
    zagotuje w nadchodzący weekend!

    P.S. 2
    poświęciłam życie pająka z łazienki (Auć!)
    żeby padało i nic!
    kto wie, gdzie mieszka Janusz????

  6. Nielubiącym upałów polecam Słowację. 24 stopnie, przynajmniej w Tatrach, a jak komuś za gorąco, moze zejść do jaskini. 7 do 10 stopni. Pomidorów nie ma, są kartofle

  7. A czy można by tak pominąć ten cały sierpień i od razu przejść do września?
    Bo jak nie, to chyba zdechnę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*