O TYM, JAK MNIE REKLAMA KONTEKSTOWA OD RANA ATAKUJE

 

„Czy chcesz zacząć dzień od pary butów?” – szczerze?… Wolałabym od twarożku.

„Sprawdź, co twoje majtki mówią o tobie” – mam nadzieję, że leżą w szufladzie i z nikim o mnie nie rozmawiają. Ale sprawdzę, bo może faktycznie gdzieś polazły, upiły się i plotkują.

„Wygraj wibrator!” – firma sprzedaje szminki, a wibrator w gratisie.  Czyżby „Naszą misją jest dbanie o satysfakcję klientek” (z naciskiem na „satysfakcję”)? A tak na poważnie to –  LITOŚCI.

No i ten. Zgubiłam kalafiora, hej. I przyleciały szpaczki, hej.

A wiecie, że Marylin z Żony idealnej ma na nazwisko Ciecierzyca?… (Każdy następny sezon lepszy od poprzedniego – mało który serial tak ma; najnowszy odcinek – prawie cały na wdechu oglądałam, a rzeczona Marylin wygląda sporo słabiej, niż w poprzednich odcinkach – co się stało, uwiodła chłopaka wizażystce, która się teraz mści?).

0 Replies to “O TYM, JAK MNIE REKLAMA KONTEKSTOWA OD RANA ATAKUJE”

  1. Bo ona jest przecież w ciąży, więc może wyglądać kwitnąco albo źle. Może wybrali drugą opcję 😉 Chyba, że aktorka jest w ciąży to samo wyszło…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*