POMYSŁ NA DZIŚ


Chciałabym kupić sobie dwie suczki, albo dwie owieczki i dać im na imię Deuter i Tryt. No taki mam pomysł na moje życie w dniu dzisiejszym. Tylko musiałyby umieć gotować albo przynajmniej wziąć sobie jedzenie z lodówki. Bo kto się nimi zajmie, jak my wyjedziemy? Na przykład, dziś na kolację musimy zjeść rzeżuchę, bo jutro do Madrytu, więc nie będzie jej miał kto podlać. I co, i załóżmy, że mamy te psy (suki), albo owce, i musimy je zjadać przed każdym wyjazdem?… Bez sensu.

 

0 Replies to “POMYSŁ NA DZIŚ”

  1. Wzruszylam się…
    Bez tych 100 komentarzy TEZ BYM WAM POWIEDZIALA, że Szczypawka jest u babci! (mojej, nie jej).

    Zdjęcia chwilowo nie mam – SPRÓBUJCIE ZROBIC NIEROZMAZANE ZDJĘCIE jamnikowi! A jak wrzuce rozmazane, to będzie afera, że fotografia pośmiertna (btw. dawałam juz linka do wiktoriańskiej fotografii post mortem?…)

    I tak, zakonczenie ostatniego House’a jak na moje zamówienie indywidualne. W dodatku ja mam tą samą chorobę, co ten pan morderca kanibal – tez mi zielenina nie wchodzi. Zupełnie. Hm…

  2. Barbarella wróci i powie, że ojeja tyle komentarzy, to ona nie przeczyta i tak o.

    Ale nic to. Liczę na jakiąś relację ze Szczypawką w roli głównej.

  3. no akurat wiosna przyszla po rozum do glowy i zdazyla wpasc i wyplenic ten paskudny snieg. bo by Barbarella wyjsc nie chciala z samolotu!

  4. Nie przejmuj się. Zdejmę pończochę i tuszę, że uduszę tego gamonia, który kradnie nicki. Kod: rpg.. Odszyfrowanie: Republika Południowej Gramatyki

  5. umrzr – to do tego, który podpisuje sie moim nickiem. Z małym błędem na końcu, ale i tak wiadomo o co biega.
    Nie bądźmy ortoortografami, nie? ;>

  6. O, powrót zimy w weekend zapowiadają. To Barb pewnie jeszcze nie wraca… Ciekawe czy ma/miała okazję pokazać ‚wysamoopalaczowaną’ nogę 😉

  7. ja tylko chciałam dodać, że tasiemiec nie kupczy ani do ani w ogóle, jak też nie produkuje gazów tudzież nie musi myć zębów rano. higieniczny samoobsługowy czyściutki samożywiący się źwierzaczek.
    Barb wracaj.
    fani oszaleli.

  8. Jeżeli Barbarella nie wprowadzi teraz na rynek jakiegoś produktu o nazwie Szczypawka, to będę mocno zawiedziona a całe zamieszanie będzie psu na budę.

    nie chcecie wiedzieć jaki mam kod – zaczyna się na q

  9. Na razie, to mi sie mina wydłyżyła bo to poniej, to nie ja pisałam, hm, hę.
    A może to Szczypawka siedzi przed klawiaturą i się podszywa?? ;-))

  10. No, tak, jamniki już szczególnie muszą dbać o linię. I pragnąłbym zobaczyć każdy centymetr Szczypawki, a nie odcinek. Inaczej nie uwierzę, że nie została pomylona z krewetką i skonsumowana.
    Żądam dowodów na istnienie!

  11. Przyjdzie do mnie na owoce morza. Deseru nie przewiduję. Już wiosna, trzeba dbać o linię. Szczypawka musi pozostać dłuższa, niż grubsza.

  12. To ja myslalam, ze Szczypawka grzecznie siedzi u dziadka (znaczy sie, taty B.), a ona korzysta z nieobecnosci kota w domu i harcuje!

  13. Nie, nie, nie! Tatar i szarlotka na ciepło to były wczoraj. Dziś ciasto kawowe 😉 A do Ciebie Szczypawka wpadnie jutro, tylko może już nie na słodycze, dobrze? 😉

  14. No i co? wierny lud się wywiązał i teraz żąda dowodów.
    Jak dla mnie zdjęcia to marne potwierdzenie bytu, bez tokszołu albo reality ze Szczypawką (i Barbarellą – w tle) chyba się nie obędzie.

  15. Szczypawka jest u mnie. Zajadamy się ciastem kawowym;). Tylko ona prosi, żeby nic nie mówić B., bo oficjalnie to jej nie wolno jeść słodyczy.

  16. To teraz chcemy wiedziec, CO sie stalo ze Szczypawka i dlaczego to jest taka tajemnica.

    PS. Dobrze, ze B nie ustawila poprzeczki na 500 🙂

  17. A ja wczoraj oglądałam „Moskitierę”. W domu rodzina trzymała 7 psów, kilka kotów i panował w tym domu taki ład, porządek, ze napatrzyć sie nie mogłam. I tylko raz przez 2 godziny filmu dwa z psów były na spacerze. Niezłe, niezłe. ;-)) A dziś „Cela 211”, świetny, choc brutalny film. Polecam, choć nie wiem, czy się spodoba Szczypawce.

  18. A dzisiaj mieliśmy Narodowy Dzień Życia i nikt tego nie odnotował?
    Na szczęście już noc piękna i nie trzeba się zastanawiać nad konotacjami tegoż święta;-)

    kod:lmgvu
    liczba mnoga ‚gvu’ to chyba będą gvuździe, nie?

  19. To może jeszcze jakie plany obiadowe na jutro? Co jutro ugotować. Hmmm…
    Czy jutro będzie równie pochmurno i padliwie z nieba jak dzisiaj?

  20. Jesli dobrze pamietam, to byly jeszcze uprzejme zawiadomienia o malowaniu lawek w parku i przetargu na podklady kolejowe 🙂

  21. A może ZŁO wylęgło się z tego terrarium pod podłogą?
    I teraz w pajęczych sieciach wielkiej tarantuli szamoczą się ptaszki z karmnika, kuna i… szczypawka?

  22. Dzień dobry! Jaki pochmurny poranek! A ja nastawiałam sie na słońce, sanglasy, te sprawy. A tu takie rozczarowanie… chyba nie zjem śniadania… 🙁

  23. A jeśli Szczypawka się załamała brakiem tych komentarzy, które maja nam powiedzieć coś o jej losie:)i siedzi sobie teraz w kącie sama:( zatem postarajmy się o tę wymaganą ilość komentarzy – dla Szczypawki:))

  24. i tak nie mogę spać,to mogę podkręcić licznik, ale bez treści choćby nijakiej, to jak to tak…? wysyłaj choć puste koperty?

  25. Zdjecie Szczypawki na tle codziennej gazety mozna zrobic w gimpie czy innym photoshopie. Wiarygodniejszy bylby filmik z taka gazeta w tle 🙂

  26. a moze po prostu Szczypawka z kuną dachową się zaprzyjaźniła? jakiś związek? i obie przepadły, stwierdziły że miłość taka tylko raz i oddaliły się w nieznanym kierunku (oczywiscie podczas zachodzacego slonca dla podtrzymania klimatu)

  27. A jedząc za dużo rzeżuchy można się zrzeżusić albo zarzeżuszyć – obie formy, ładne czy nie, mogą się przydać do dręczenia obcokrajowców.

  28. Ale w nagrodę musisz opublikować aktualne zdjecie, żywej, mam nadzieję, Szczypawki. Nie jest bowiem łatwo dociągnąć do setki.

  29. Barbarella ma takie owieczki vide chociazby plecaczek 🙂

    To moze zamiast dylematow zjadac czy nie zjadac, oglosic konkurs na opiekuna stada pod nieobecnosc wlascicielki. Zamiast spacerow przy bibliotece na Meksykanskiej mozna bedzie pospacerowac ze zwierzyna (czy owieczki lubia spacery?) 🙂

  30. Tasiemiec nie nie nie nie!
    Zrobi ci kupę w środku i kto to posprząta? Pomnożyć 50 kup od 50 tasiemców…
    Ja osobiście a propos owieczek posiadam owieczkę pluszową. Nie nabrudzi, nie zeźre nic z lodówki i nie paskudzi! O kupach nie może być mowy nawet…
    I jest bardzo wierna, nigdzie sama nie odejdzie… Można ustawić na oknie i będzie witać panią po powrocie z Madrytu!

  31. jezusiemaryjo, to Szczypawke tez zawsze pozerasz?!! A potem nastepny jamnik i tez Szczypawka, tak? to ktora to juz aktualnie z rzedu?

  32. Byłam 4 dni temu w Madrycie i było tam zimniej niż teraz w PL. W Segovii leżało 5 cm śniegu!!!
    Nie ma co zazdrościć 🙂

  33. A ja zamiast kuny widzialam szopa, pierwszy raz w 3D zamiast plaskiej plamy na drodze (na liscie jest jeszcze skunks, aczkolwiek tu sie waham, czy na pewno chce).

    Obstawiam, ze Szczypawka jest na wakacjach u dziadkow. Ewentualnie w psim spa. Zazdroszcze.

  34. w tym całym parciu na posiadanie źwierzątek nadal najbardziej pasuje Ci … TASIEMIEC…
    ekonomiczny, biletu do pkp ani lot-u extra – nie potrzebuje, żreć z lodówki sam nie będzie to i nie nabałagani. i problem karmienia w razie Twojego wyjazdu odpada.
    higieniczny, niebrudzący, cichy i zawsze przy Tobie. źwierzątko idealne.
    w dodatku długowieczne.
    w drugim dodatku gdyż azaliż ponieważ każdy jego człon może dać kolejne źwierzątko – możesz mu nadać 50 imion, na każdy segmencik inne. deuter, tryt, prot, rad, polon, fryc i papa dens. jak to może wyobraźnię rozwinąć….
    Barb – przełam się. co to jest – połknąć jedno maleńkie, malutenienieńkie jajeczko… pomyśl, ile radości da Ci własny zwierzaczek… 😀

  35. Szwajcaria to może być dobry trop… Ale po takim azylu tylko miętowy opłateczek i wczasy odchudzające (na bieżni,lub przy wiejskiej budzie;-()

  36. Albo poprosiła o azyl w szwajcarskeij restauracji. Pamiętacie ? Było o tym, że można tam WCHODZIĆ z psem. O wychodzeniu juz ani słowa.

  37. Może Szczypawka przytłoczona nadopiekuńczością Barbarelli postanowiła się usamodzielnić? Poznała przystojnego boksera i żyje z nim na kocią łapę…

  38. To ‚Haahaa’ zabrzmiało złowieszczo i ludojadowato … piszcie ludzie!

    A owce modne się zrobiły ostatnio – może dlatego, że są milutkie i wielofunkcyjne?Przykładowo na krakowskich Błoniach owieczki podhalańskie mają wzbogacać przyrodę i kultywować tradycję. Tradycje może jakoś strawią ale tę trawę z ołowiem ??

  39. Mogłyby żreć rzeżuchę. Tzn. owieczki te hipotetyczne izotopowe. Chociaż moim zdaniem lepiej do Twojej aury pasowałyby świnki wietnamskie 🙂

  40. No, właśnie. Ja mam owce i o obcych krajach, to se moge na razie poczytać. Zawezmę się i w wakacje pojadę na Zachód, ale to będzie wypoczynek z dwoma smyczami w rękach. Poczytam u Ciebie o wyjazdach. Musi wystarczyć. :-))

  41. …. w Trójmieście na ten przykład powiało, a co!
    słońce, 7 stopni na PLUSIE!

    do Madrytu… do Madrytu …

    P.S.
    i tak już nie ma tych apaszek!

  42. GDZIE, PRZEPRASZAM???? Ten powiew???
    Bo siedzę i się trzęsę z zimna!!!!!
    Może to z kanalizacji! A nie od razu WIOSNA!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*