JEDNAK ZLA KOBIETA

Chyba jednak jestem Zła Kobieta. Psow nie karmie (bo ze mna nie mieszkaja, ale jakby mieszkaly, to tez bym pewnie zapominala karmic), kwiatkow nie podlewam (z premedytacja). Zwijam skarpetki po trzy różne. Nawet nie ze zlosliwosci, po prostu – zwykle mi zostaja trzy rozne, to je zwijam.

W ogole nie rozumiem wycieczek do Praktikera i jak N. bierze do reki nastepne zielone urzadzenie Black’n’Deckera, to niestety wyrywa mi się „O JEZUUUUUU SIEDEMNASTE TAKIE SAMO I PO CO CI?…” i przyznam ze tlumaczenie, ze szesnascie poprzednich umie odkrecac tylko takie i takie srubki i to tylko w jedna strone, a to już umie W OGOLE WSZYSTKO NA SWIECIE lacznie ze stawianiem horoskopow… no wiec, TAKIE tlumaczenie trafia do mnie SREDNIO.

W domu natomiast W OGOLE NIECZUŁA JESTEM jak zimna ryba i kaze mu np. SCHOWAC SIEKIERE która 4 dzien lezy na stole obok kominka. Mam za swoje, bo teraz od 2 tygodni na stole obok kominka stoi BELGIJSKA SKRZYNIA NA BRON, do ktorej się cala mieszcze. Wiem, bo wlazlam na probe. Trzeba było się nie czepiac tej siekierki, skrzynia się bardziej w oczy rzuca…

Ale najgorsze jest to, ze haczę. Oj, jak haczę… A chlopaki mowia, ze kobieta jak HACZY, to jest ZLA KOBIETA.

No i co to teraz będzie?…

0 Replies to “JEDNAK ZLA KOBIETA”

  1. a mój jak „haczę” to mówi, że jestem „zmierzła”… słyszeliście taki wyraz „zmierzła” wcześniej? ja początkowo zupełnie nie wiedziałam o co mu chodzi.
    i..ten… mogę tu coś jeszcze napisać? TRZYMAJCIE KCIUKI za mnie bo dziś będe próbowała zdać egzamin na prawko. a co do depresji to na razie nie mam czasu… 🙂 może i dobrze. pozdrawiam :))))))

  2. Moja ex-hm-przyjaciółka doceniła zielone maszynki dopiero wtedy, gdy okazało się, że jej nowy facet takowych nie posiada. No i teraz jak tylko ON sobie gdzieś pojedzie – wpadam do niej i wiercę, tnę, wykręcam, przyklejam… I wszyscy są zadowoleni.

    Czasami się tylko zastanawiam, czy aby to nie jest jednak zdrada? A potem napiszą w Gazecie „Zdradziła go z wiertarką…”

  3. MARCEL – nie bedziesz mi tu WIEKU WYPOMINAL!
    June – hacze w sensie… czepiam sie. Marudze. Oj MARUDZE! Jezuuu jak ja marudze… Sama czasem mam siebie dosyc.

    A te zielone na B to moze byc i Bosh. Jakos nieczula jestem na marki wiertarek, spawarek, opalarek, szlifierek i pił tarczowych.

  4. jeśli narzędzie jest zielone to nie jest BD tylko powinien to być bosch(na lata!?),przyjdzie taki dzień że trzeba będzie w domku powiesić obrazek i co? docenimy dopiero zamiłowania drugiej połowy.Trzymanie na środku salonu siekierki? a zaraz potem dużej skrzyni? w której się mieścisz mmoże być dwuznaczne.Co zrobić z złą kobietą? może on się już nad tym zastanawia?

Pozostaw odpowiedź Matek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*